Obudziłaś się rano, bardzo bolał cię brzuch i głowa. Szybko musiałaś pójść do łazienki bo zebrało ci się na wymioty. Od dwóch miesięcy nie miałaś okresu."Nie proszę tylko nie to!''pomyślałaś.. Równo dwa miesiące temu zerwał z tobą Zayn. Szybko ubrałaś się i poszłaś do apteki po test ciążowy..
T-Dzień dobry! Poproszę dwa testy ciążowe-powiedziałaś
A-Uuu dla ciebie?
T-Nie! Dla siostry..-skłamałaś
A-Aha, 15 zł proszę..
T-Dziękuję-uśmiechnęłaś się.. Szybko poszłaś do domu a gdy byłaś w środku skierowałaś się prosto do łazienki. Zrobiłaś najpierw jeden, a potem drugi.. Oba były pozytywne. Usiadłaś na kanapie i zaczęłaś płakać. W tym momencie do domu wszedł dziadek.
D-Co się stało?
T-Dziadku ja, jestem w ciąży!
D-Pewnie jeszcze z tym Zaynem?
T-No a z kim innym? Co mam zrobić?
D-Posłuchaj, stało się.. nic już z tym nie zrobisz. Możesz jedynie powiedzieć temu chłopakowi o tym.
T-Nie, on.. nie! wolę wychować to dziecko sama..
D-Zrobisz jak zechcesz..
T-Przepraszam dziadku!
D-Mnie nie masz za co. Masz 18 lat. Idę do sąsiadów..-wyszedł a ty siedziałaś dalej i płakałaś. Siedem miesięcy później urodziłaś ślicznego chłopczyka i nazwałaś go Matthew, był bardzo podobny do Zayn'a. Pewnego dnia byłaś z małym na zakupach spotkałaś całe 1D. Od razu musieli cię poznać.
L-O [t.i] cześć!
T-O hej chłopcy..
Lou-To twój synek?-Matt spał więc nie było widać że jest podobny do Zayn'a..uff
T-No a czyj ma być?-śmiałaś się
H-Jaki słodki-wyszczerzył swoje ząbki, popatrzyłaś chwilę na Zayn'a cały czas pisał sms i nic nie mówił ale Louis to zauważył i walną go w bok.
N-Ej a może przyszła byś dziś do nas?
T-Wiesz Niall chętnie bym przyszła, ale..-pokazałaś głową na mulata
N-Nie przejmuj się nim-powiedział
T-Ale wiecie możemy się przejść bo Mattowi to dobrze zrobi-uśmiechnęłaś się i wyszłaś z chłopakami ze sklepu. Spacerowaliście dwie godziny ale zaczęło się robić zimno więc szybko poszłaś z małym do domu. Właśnie go przewijałaś gdy zadzwonił telefon a na wyświetlaczu "Zayn"
T-Czego chcesz ?!
Z-Mógłbym wpaść do ciebie na chwilę?
T-Po co?
Z-Pogadać?
T-Oo ostatnio jak chciałam z tobą pogadać to wydarłeś się że nie chcesz mnie znać i że jestem idiotką!
Z-Spokojnie dziewczyno!
T-Jak już chcesz się spotkać to czekaj na mnie w tym sklepie z ubrankami dla dzieci-powiedziałaś. Potem zadzwoniłaś do swojej przyjaciółki i poprosiłaś ją żeby została z Mattem, a ty wyszłaś bo o 17 umówiłaś się z Zaynem. Gdy weszłaś do sklepu chłopak już czekał.
Z-Hej
T-No cześć
Z-Co tam u ciebie ?
T-Dobrze a u ciebie ?
Z-Po staremu, opiekujesz się dziećmi bo wczoraj cię widzieliśmy z wózkiem?
T-Zayn, ja..-on cię pocałował
T-Zayn to nasze dziecko!
Z-Co? Co?
T-Jesteś ojcem-posmutniałaś
Z-I nie powiedziałaś mi tego wcześniej ?
T-Nie chciałam-spuściłaś głowę
Z-Jestem ojcem! Jestem ojcem! Ludzie słyszycie? Ja mam dziecko-krzyczał na cały sklep
T-Wariat !-śmiałaś się
Z-Kocham cię. Proszę zacznijmy od nowa..-złapał cię za ręce a ty się do niego przytuliłaś... Chłopak zaczął przerzucać półki z ubrankami dla chłopców. Wziął:
-TO
-TO
-TO
i TO ...
T-Zayn zwariowałeś?-śmiałaś się
Z-Nasze maleństwo ma mieć wszystko-pocałował cię i poszedł do kasy.
K-Pan jest ojcem?
Z-Tak..
K-Pana dziecko na pewno jest do pana podobne-uśmiechnęła się
Z-Dziękuję.
K-236,69 proszę. Zayn zapłacił i wyszliście ze sklepu..
T-Zayn wariacie po co tyle tych ubranek naraz?-śmiałaś się
Z-Bo gdybym miał córkę to ty kupowała byś tony słodkich różowych ciuszków ale mamy synka i ja będę kupował tony niebieskich malutkich ubranek-zaczął robić swoje sexi minki :) i zabrał cię do innego sklepu. Najpierw kupił dla małego Wózek . Oczywiście ty mówiłaś mu że wózek już jest ale on powiedział to co wcześniej.. :) Wsiedliście do samochodu i Zayn zawiózł cię do galerii gdzie było mnóstwo sklepów dla niemowlaka..Kupił małemu jeszcze; leżaczek i trzy łóżeczka..
T-Kotek po co ci trzy łóżeczka??
Z-Jedno musi stać w salonie, drugie u nas w sypialni a trzecie do jego pokoiku bo mamusia i tatuś też będą chcieli po rozrabiać czasem w nocy-dał ci dużego całusa
T-Wariat, po prostu wariat-podniosłaś ręce do góry...
Z-To jak idziemy jeszcze na zakupy??
T-Nie ! mam dość.. a poza tym to El została z małym w domu i pewnie jej nieźle dał w kość.-powiedziałaś. Do domu dojechaliście w 15 minut.
E-Ludzie co wy tyle możecie robić w sklepie dla dziecka?-mówiła wykończona
T-Zayn.. zaczął kupować wszystko co się da...-usiadłaś na fotelu...
Z-No co? -śmiał się
T-Jak mały ??
E-Śpi, on nawet charakter ma podobny do Zayn'a bo albo śpi albo drze się cały czas-wszyscy się zaczęli śmiać...
Z-Ej no ja się nie drę tylko dużo gadam-zaczął
E-Ale niemowlę nie mówi głupku- i znowu brechta... Zayn podszedł do łóżeczka w którym spał Matt i złapał jego małą rączkę.."Nigdy was nie zostawię"szepnął ... podeszłaś do niego bliżej i objęłaś go od tyłu..
T-Kocham cię...
Z-Ja też cię kocham-wziął cię na ręce i posadził cię na kanapie. Zaczął cię całować ale dziadek wam przerwał..
D-Ups przepraszam ! To ja idę na górę-powiedział
Z-Będę musiał już jechać-posmutniał
T-Nie zostaniesz na noc?
Z-Chciałbym ale.. nie nie powiem ci-uśmiechnął się
T-Ej masz powiedzieć !
Z-Niespodzianka hehe,
T-Foch..
Z-No już, jakoś ci to wynagrodzę.. a zresztą idź spać bo już po północy, jutro się zobaczymy, tylko weź małego-bardzooo mocno cie przytulił i wyszedł. Wstałaś o 7 bo Matt zaczął płakać a gdy go uciszyłaś zadzwonił Zayn..
Z-Hej, kochanie
T-Heja
Z-Obudziłem ?
T-Nie, chociaż można powiedzieć że tak bo mały to prawie ty he he..
Z-Jak moje szczęście się czuje?
T-A dzięki dobrze..
Z-Pytam o Matta skarbie
T-No wiesz, a o mnie to nie spytasz?
Z-Przepraszam he he
T-Dopiero przestał płakać, ale znowu zaczyna.. Kotek to co później robimy?
Z-Przyjadę po was o.. 13 pa
T-Pa Pa.........
Wstałaś szybko i założyłaś TO a potem ubrałaś małego i wyszłaś z nim na spacer.. Popatrzyłaś na zegarek i była 12:30 szybko zadzwoniłaś do Zayn'a że jesteś nie daleko i zaraz będziesz u niego. Równo o 13 byłaś przed domem chłopaka. Drzwi otworzył ci Lou..
Lou-Hej wam-pomachał ci przed nosem i pomógł ci wnieść wózek
T-A gdzie Zayn ?
N-Poszedł na zakupy, mówił że musi małemu coś kupić..
T-Znowu ?
Lou-Jakie znowu ?
T-Wczoraj byliśmy na zakupach, kupił Mattowi ubranka, wózek trzy łóżeczka..ehh
N-Zayn się wczuwa w rolę taty-zaczął klaskać jak dziecko
H-Mamy w rodzinie już jedno niemowlę, drugiego nie potrzebujemy Niall !
Z-Wróciłem !-wszedł do salonu cały obładowany zakupami.
Z-Chłopaki w samochodzie są jeszcze torby możecie je przynieść?
H-Jasne, jasne !
T-Co ty znowu kupiłeś-podeszłaś do niego
Z-Ja nic, takie tam małe zakupy-pocałował cię
H,N-Zayn jaja se robisz?
Lou-No bardzo małe..
L-Ależ skąd prawie nic nie kupiłeś !
T-No to ?
Z-Ok, to ubranka, podgrzewacz do butelek, przewijak, karuzele do łóżeczka i zabawki-uśmiechał się
T-Kotek, jeżeli tak dalej pójdzie to sobie pomyślę że ty się tym kiedyś będziesz bawił a nie Matt..-.-
Z-Oj dobra, chodź na górę!-wziął cię za rękę
T-Po co ? ej jeżeli o to ci chodzi to ja drugiego dziecka nie planuje na razie-powiedziałaś
Z-Coś ci pokaże a chłopaki zostaną z małym, ok?-spojrzał na nich
Ch-Ok!.. Chłopak wziął cię na ręce i zaniósł do swojego pokoju, zawiązał ci chustkę na oczach i gdzieś zaniósł. Po chwili ją zdjął a ty zobaczyłaś śliczny pokoik dla Matta.
T-Wow ! Zayn kiedy ty to..-pocałował cię
Z-Cała noc nieprzespana pół dnia za sobą i są efekty !
T-Jej, śliczny jest..
Z-Kocham cię... -zeszliście na dół i zobaczyliście wykończonych chłopaków.
H-Dziewczyno, mały jest całkiem jak Zayn. Jak śpi to słodki ale jak się obudzi..czyste zło-śmiał się
L-Właśnie.. ale i tak go kochamy !
Lou-No baa !!
Z-Ok możecie jeszcze zostać jeszcze ze dwie godziny bo chciałem z [t.i] pojechać po jej rzeczy ?
N-Spoko.
Lou-Bez problemu-xD.. Pojechałaś ze swoim chłopakiem do domu twojego dziadka. On napisał ci kartkę że wyjechał na tydzień, więc szybko się uwinęliście z pakowaniem. O 18 byliście już w domu. Louis spał a na nim był Niall, Liam nosił Matta na rękach a Harry siedział w kącie i płakał bo zmęczony był opieką nad małym.
Z-Dzięki chłopaki możecie iść-Harry wybiegł jak poparzony a za nim Liam wyniósł z Niallem śpiącego Louisa.
Z-No mały, dałeś wujkom po palić!-Zayn dał buziaka w policzek Mattowi
T-Wiecie jak słodko razem wyglądacie?
Z-Masz, muszę mieć z moim synkiem zdjęcie-podał ci telefon a ty zrobiłaś słodkie zdjęcie. Po chwili Zayn wrzucił je na Twittera i podpisał "Moja kochane maleństwo♥" a potem zrobiliście sobie fotkę we trojkę i podpis "Moje skarby!-[t.i] i Matt <3"... Zayn poszedł i położył Matta spać a ty się położyłaś na chwilkę. Oglądałaś jeszcze jakiś film z mulatem ale usnęłaś w połowie.. W nocy spałaś jak suseł, a gdy mały płakał to Zayn się nim zajmował....
miesiąc później::
Matt ma już miesiąc, im większy tym bardziej podobny do Zayn'a.. Nie dawno Zayn ci się oświadczył
i szybko planujecie wziąć ślub... :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz