Chodzisz z Lou już pół roku. Dziś chłopak ma przedstawić cię swojej
rodzinie. Od rana jest zdenerwowany, a ty nie wiesz o co chodzi. O 16
mieliście być już u niego w domu, więc ty zaczęłaś się szykować już o
11. Poszłaś pod prysznic, a potem zaczęłaś się ubierać, malować i robić
fryzurę. Sukienkę miałaś TAKĄ
a fryzurę lekko polokowałaś. Zeszłaś na dół a Louis zaniemówił z
wrażenia. Wziął cię za rękę i wyszliście z domu, wsiedliście do limuzyny
i pojechaliście.. Kiedy byliście pod domem rodziców chłopaka, miałaś
strasznego stresa.
L-Jeżeli nie chcesz to nie musimy iść-pocałował cię
T-No coś ty? Idziemy skarbie.. Chłopak zadzwonił do drzwi i otworzyły wam jego młodsza siostra.
L-Poznaj, to jest moja młodsza siostra Daisy a i nie pomyl się bo Phoebe to bliźniaczka-dał ci całusa
T-Hej jestem [t.i].
D-Hej,
fajnie cię poznać, wiesz ile Louis może o tobie gadać jak jest u nas w
domu. Cały czas że jesteś słodka i że masz takie ładne oczy i jak fajnie
się z tobą spędza czas...-śmiała się a Lou zrobił się cały czerwony.
Poszliście dalej i poznałaś Phoebe, jego mamę Charlotte i Felicyty.. :D
Po
obiedzie bliźniaczki poszły na dwór a wasza piątka poszła do salonu.
Miło wam się gadało ale zauważyłaś że Louis siedział jeszcze bardziej
zdenerwowany niż wcześniej. I nagle wstał uklęnął przy tobie i
powiedział:
L-[T.I] wyjdziesz za mnie?
T-Tak-chłopak włożył ci pierścionek na palec i pocałował cię a jego siostry biły brawo i robił coś typu" Aww"....
Dwa miesiące później dowiedziałaś się że jesteś w ciąży więc postanowiliście z Lou trochę przyspieszyć ślub.
Urodził wam się mały Jake .. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz