11.11.12

Louis ...

koniecznie wełączyc:
Kelly Clakson "Dark Side "

Jesteś w fatalnym stanie twój chłopak zginą w wypadku samochodowym.
...
Siedzisz na ławce w parku , wyjmujesz opakowanie tabletek nasennych , otwierasz pudełko tabletek nasennych otwierasz je i nasypujesz dużą ilość na rękę , już zamierzasz je połknąć  lecz czujesz jak ktoś odciąga twoją rękę od ust, widzisz chłopaka.

-Co ty robisz ?!
-Nic ci do tego...
-Przecież mogłaś sie zabić !

Następuje chwila ciszy odwracasz głowe w jego strone , łzy napływają ci do oczu i zaczynasz płakć.

-Co sie stało ?
- Moje życie straciło już sens  , moja mama umarła , ojciec pije , a mój chłopak zginą w wypadku samochodowym !
-To nie powód żeby się zabić !
-A co ty niby możesz wiedzieć ?! ...
Chwila ciszy , chłopak podnosi głowe ,patrzy ci w oczy i mówi ..

-Chciałem ci tylko pomóc ..
-Niby w czym ?!
Wstajesz z ławki i biegniesz w kierunku swojego domu.
Kiedy przychodzisz  do domu bez zastanowienia wyciągasz tabletki , idziesz do kuchni . Z szafki wyciągasz 
wino, siadasz na podłodze , bierzesz garść tabletek popijasz alkoholem i momentalnie kładziesz sie i płaczesz.Oczy ci sie same zamykają , gdy nagle ktos  wchodzi di kuchni i szybko do ciebie podbiega.Rozpoznajesz go , to ten sam chłopak  którego spodkałaś w parku.
Mówisz resztkami sił
- Zostaw mnie..
On jakby cie wogóle nie słuchał.
-Cholera! Dzwonie po pogotowie.
Potem już nie jesteś niczego swiadoma , oczy ci się zamykają . Czujesz jak odlatujesz.
...
Budzisz się w szpitalu.Patrzysz przed siebie i widzisz go znowu.Teraz gdy na niego patrzysz wydaje ci się przystojny. Jego błyszczące niebieskie oczy i te śliczne ciemno brązowe włosy *-*.
Podzchodzi do ciebie i mówi..
-Miałaś szcęście ... że dało się cie jeszcze uratowac .. ;)
-Tak .. wiem . Ale skąd ty sie wziołeś w moim domu ?
-Wiedziałem , że chcesz sie zabić , więc  poszedłem za tobą..
-Dzięki..
-Tak wogóle to Louis jestem ..
-Ja Kate ..
Znowu chwila ciszy..Patrzycie sobie w oczy , on sie powoli do ciebie zbliża i leko całuje cie w usta..Teraz na ciebie patrz i  się uśmiecha ..
-Piękna jesteś...
Ty cała zaczerwieniona mówisz :3
-Dzięki..
...
Gdy wyszłaś ze szpitala poznaliście się bliżej i zaczeliście sie spotykać.
                      
                                                         THE END
nie wyszedł tak jak chcialam ale dobra . xdd

                                                                                                                                   /Juluśś ♥


                                        

8.11.12

New ;D

elosss ;D więc news ! Na blogu jest nowa autorka Julka ;P (zapewne bd dużooo imaginów o Louisie) ..
                    huehuehueheuehueheue ;D



                                                 /Gela♥

Takie Tam ...

Siem.. xD Jestem tu nowa będę pisała na tym blogu .

7.11.12

Zaynuś ;D

       ...Jak coś postać która jest główną bohaterką to Jessie, cięzko mi pisać cały czas {t.i} xd

==========================================================================
Jesteś z nim od roku. Codziennie zakochujesz się w nim coraz i coraz to bardziej ale on chyba już tego tak nie czuje do cb. Boisz się że go stracisz, ale w sumie to on może może mieć każdą. Jest przystojny sławny ma kasę i no.. jest dobry w łóżku. Myślałaś tak nad waszym życiem dzisiejszego ranka i doszłaś do wniosku że musisz z nim pogadać. Szybko wyszłaś ze swojego domu i wsiadłaś do auta. Do jego domu było może 20 minut drogi ? Cały czas pod czas jazdy układałaś sobie co mu powiedzieć. Pod jego drzwiami delikatnie zapukałaś i zaraz w nich stało ON .
-Hej Zayn-powiedziałaś-możemy pogadać ?
-Eee-chłopak wydał się zmieszany-tak, tylko wiesz w środku mam bałagan.. i no wiesz, ten..yyyy-za nim skończył ty już byłaś w salonie, rozsiadłaś się wygodnie na sofie i poczekałaś aż wróci.
-No to po co tak rano przyjechałaś ?
-Chciałam z tobą pogadać, o nas
-O nas ?-zapytał  drwiąco-Spoko mów
-Bo widzisz że między nami coś się popsuło nie ?
-Widzę, nie widzę ? Co za różnica ?
-Zayn! Kto przyszedł ?-do salonu weszła jakaś dziewczyna ubrana w jego koszulę i zaraz dała mu buziaka w policzek
-Mm nikt ważny, wracaj na górę a ja to szybko załatwię ok?
-Czekam..-posłała mu buziaka
-Zayn ! Kurwa może mi powiesz dlaczego jakaś zdzira całuje mojego chłopaka !?-krzyknęłaś
-Twojego ? Jess oboje wiemy że się w tym dusimy, raczej to radzę skończyć-powiedział bez emocji
-Co ty do mnie mówisz !?  Straciłam rok na takiego pojebanego lalusia jak ty !? Nienawidze cię !!!!
-Jessie, no spokojnie to było wiadome że tak się skończy-chciał cię przytulić
-Nie dotykaj mnie ! I wiesz co ? -przywaliłaś mu z liścia-jesteś skończonym dupkiem bez żadnych jebanych uczuć ! -wybiegłaś z jego domu. Nawet on wybiegł za tobą ale nie dogonił cię bo wsiadłaś do auta i pojechałaś przed siebie. Najpierw w miejsce gdzie po raz pierwszy cię pocałował a potem go domku letniskowego gdzie były wasze randki i gdzie mieliście swój pierwszy "raz". Płakałaś. Płakałaś cały czas, w głowie miałaś tylko jego głos, usta i wgl. Zaczęło się ściemniać. Wróciłaś do domu, nie mogłaś znaleźć sobie miejsca bo wszystko przypominało ci jego. Nawet na poduszkach był zapach perfum które tak uwielbiałaś.. W lodówce miałaś jeszcze jakąś wódkę po ostatniej imprezce z chłopakami. Wzięłaś ją, i jeszcze jakieś nasenne tabletki po czym znowu weszłaś do salonu. Na otwartą dłoń nasypałaś dość sporą ilość i już odkręcałaś butelkę ale przypomniałaś sobie że napiszesz coś do chłopaków i Zayn'a. Szybko maznęłaś dwie kartki i zrobiłaś to co miałaś zrobić ... Zaczęłaś robić się senna, powieki opadały ci same a serce coraz to wolniej biło. Obraz zniknął...
        #Zayn

Cały czas próbowałem się dodzwonić do Jessiki ale nie odbierała. W sumie to nie dziwię się jej bo najpierw ją zdradzałem a dziś jeszcze z nią zerwałem. Martwiłem się o nią... zadzwoniłem do chłopaków i całą piątką pojechaliśmy do jej domu. W salonie świeciło się światło ale nikogo nie było widać przez okno. Louis z Harrym jakoś otworzyli drzwi bo były zamknięte a potem weszliśmy do środka. Ja pobiegłem do kuchni a oni w inne pokoje :
-Tu jest !!-krzyknął Niall z salonu, szybko wbiegłem do salonu i zobaczyłem ją leżącą na podłodze między ławą a sofą i zaraz obok słoiczek z tabletkami i pustą butelkę po wódce.
-Jessie !-złapałem jej głowę w ręce i położyłem na swoich nogach-Jess proszę cię !-łzy kręciły się po moim policzku
-Zayn, stary ona już .. nie żyje-powiedział smutno Harry
-Zamknij się ! Żyje -krzyknąłem, jakoś zacząłem robić jej usta usta ale nic to nie dało.
-Zayn ! Daj spokój-Liam z Louisem mnie odciągnęli. Niall poszedł  zadzwonić gdzieś tam a Harry znalazł jakieś kartki.
-Ta dla ciebie-podał mi kopertę z napisem "Dla Niego" otworzyłem i na każdym słowie coraz bardziej płakałem..

            Drogi Zayn'ie ..
    Gdy będziesz to czytał wiedz że mnie już nie będzie.. Nie chciałam tego robić ale sam mnie do tego zmusiłeś. Zdradziłeś mnie i jeszcze mnie okłamywałeś, może to głupie że rozwiązałam ten problem po prostu zejściem z tego świata ale zrozum że nie mogłam tak. Kochałam cię na zabój, zawsze ci ufałam, myslałam że kiedyś będziemy mieszkali razem jako mąż i żona z gromadką dzieci albo i bez i nigdy nie przypuszczałabym że to wszystko trafi cholera ! Zayn.. byłeś, jesteś i będziesz moją największą i najwspanialszą miłością, już nie liczą się te twoje kłamstwa i kłamstewka..
                               Zayn.... kocham cię ! -Twoja Jess