16.8.12

Zayn♥..

Jesteś tancerką tak jak twoja przyjaciółka Danielle. Znasz zespół One Direction bo parę razy tańczyłaś już na ich występach a poza tym Dan chodzi z Liam'em .. Dziś wasza grupa i chłopcy macie wymyślić układ taneczny bo chłopaki maja wystąpić na rozdaniu nagród Grammy. Przebrałaś się w swoje ciuchy na próbę i przywitałaś się z chłopakami.
T:O hej wam !-podeszłaś do nich. Dan jak zwykle tuliła się z Liam'em w kącie.
Lou:Mmm ślicznie wyglądasz.. przykro mi ale zajęty jestem- śmiał się
Z:Ok to ćwiczymy?
T:Jasne. Ok to Liam na pewno będzie z Dan jak zwykle a jak z Zayn'em. -podałaś mu rękę.-Chodź!. Malikowi jak zwykle nic prawie nie wychodziło ale ty miałaś cierpliwość do niego bo zawsze był z tobą w parze. Nawet od jakiegoś czasu ci się podoba. Pokazywałaś mu kolejny krok a on cały czas patrzył na twój tyłek.
T:Rozumiesz?-podeszłaś do niego
Z:C-co mówiłaś?
T:Skupisz się w końcu?? To tylko jeden głupi krok. Z ciebie nie byłoby tancerza.
Z:Ok już się skupiam ! To powtórz tamto jeszcze raz ok?
T:*tańczysz* teraz ty.
Z:*tańczy* dobrze ?
T:No! *bijesz brawo*
Z:To koniec na dziś ??
T:Ha Ha, jutro gala a ty chcesz już koniec? Oj Malik, cały dzień przed nami-śmiałaś się. Do 19 siedzieliście w sali i ćwiczyliście. Potem chłopaki odwieźli cię do domu a Dan pojechała do nich. Wzięłaś prysznic i położyłaś się spać bo jutro o 10 mieliście być na miejscu. Obudził cie telefon od Danielle że o 9:30 masz czekać przed domem. Była 7 więc szybko weszłaś pod prysznic, włożyłaś te ciuchy , spakowałaś potrzebne rzeczy do torby, zjadłaś lekkie śniadanie i wyszłaś bo już na ciebie czekali.
T:Hej.
Z:Hej siadaj obok mnie.-usiadłaś. Całą drogę się śmialiście. Liam z Dan nie zwracali na was uwagi i się całowali bez przerwy. Louis pisał z Elką i tylko ty i ich trzech było żywych w tym aucie. Na miejscu wasza grupa poszła do swojej garderoby a chłopcy do swojej. Z Danielle postanowiłyście ich odwiedzić. Akurat każdy był bez ubrań w samych bokserkach.
H:A co wy tu robicie?-był przerażony bo on był  w trakcie zakładania bokserek.
D:Harry nie stresuj się !- Niall jadł, Louis pisał z El, Zayn układał fryzurę a Liam brał szybki prysznic. Podeszłaś do Zayn'a bo lubiłaś na niego patrzeć jak nie ma koszulki.
T:Buuu!
Z:Aaa, kurwa ! Nie strasz mnie bo mi się włos tu postawił, widzisz?
T:Nie panikuj ! Ha Ha ..  Siedziałyście u nich z 3 godziny bo potem robiliście próbę. O dziwo Zayn zapamiętał kroki i nie musiałaś mu dziś nic tłumaczyć.
  Zaczęła się gala. Chłopcy wyszli na scenę i śpiewają  "I WANT" a wy tańczycie. Gdy oni mieli zacząć tańczyć Zayn nagle zapomniał kroków. Szybko podeszłaś do niego i zaczęliście się całować a chłopcy wokół was tańczyli.
Z:Co ty robisz?-powiedział przez pocałunek
T:Ratuje twój sławny tyłek, źle?
Z:Dzięki.
  Zeszli ze sceny, potem zgarnęli nagrodę za najlepszy zespół roku a potem świętowaliście. Zayn i ty trzymaliście się przy sobie. Paparazzi złapali was jak piliście wspólnego drinka, jak tańczyliście.
 Następnego dnia obudziłaś się i pierwsze co zrobiłaś to przebrałaś się bo dziś miałaś wywiad.
    Wywiad ::
Ann: [t.i] co cię łączy z Zayn'em Malikiem?
T:Przyjaźń.
Ann:Wczoraj na rozdaniu nagród pocałowałaś go na scenie, co to miało oznaczać?
T:Zayn wczoraj się denerwował i na występie zapomniał kroków więc z racji tego że się przyjaźnimy to mu pomogłam.
Ann:Oj coś w to nie wierzę, no ale teraz zapraszam One Direction!
H:Hej !
Z:Siemka!
Lou: Hej, Hej..
N:*macha*
L:Siema!
Ann:Harry tu usiądzie Zayn.
H:Ok.-Zayn siedział obok ciebie
Ann:No więc Zayn.?
Z:Mhm..
Ann:Co cię łączy z [t.i]?
Z:Przyjaźń.
Ann:Oboje mówicie że przyjaźń a te zdjęcia?-pokazała wam wywołane zdjęcia z imprezy.
T:Byliśmy po procentach, nie dziw się Ann!
Ann:Chłopaki a wy sądzicie że Zayn'a i [t.i] coś więcej łączy?
Lou:Oczywiście że tak! Widać jak Zayn patrzy na nią a ona na niego !
N:Właśnie ! Zawsze jak gdzieś idziemy wspólnie albo jesteśmy na próbie to Zayn trzyma się blisko z [t.i].
Z:Ok, Ludzie tego chcecie!!?*wkurzył się* Tak Ann kocham ją !! Zadowolona ? Miałem jej to powiedzieć dziś wieczorem ale ty musiałaś wszytko spieprzyć !
T:Ja ciebie też-pocałowałaś go...
                4 miesiące później::
W gazetach było pełno waszych zdjęć. Ich nagłówki były takie:
                "[t.i] to ona usidliła Zayn'a z 1D"
                "Zayn Malik w końcu znalazł odpowiednią dziewczynę"
Mieszkasz z Zayn'em w domu który on  kupił. Dziś przedstawi cie swoim rodzicom. Ubrałaś kremową sukienkę bez ramiączek i beżowe szpilki. Byliście umówieni na 16 więc o 15 musieliście wyjechać z domu. Przed domem chłopaka miałaś stresa. Bo nie wiedziałaś czy cię polubią. Teraz staliście przed drzwiami..
T:A jeśli mnie nie polubią ?
Z;Kotek, ciebie?-przytulił cię i zadzwonił dzwonkiem
J.M:Cześć synku !-przytuliła go a potem weszliście
J.T:Cześć. Zayn !
Z:Poznajcie moją dziewczynę [t.i].
J.M:Bardzo nam miło. Ja jestem Trisha a to jest Yassar.
T:Miło mi poznać. Zayn dużo mi o państwu opowiadał.
Z:Oo a to są moje siostry: Doniya, Walia i Saffa.
W:Hej ! -przytuliła cię
D:Hej-też cię przytuliła
Z:Saffa może być narazie taka inna w stosunku do ciebie.
T:Wiem że jesteś jej braciszkiem hehe.-potem Zayn pokazał ci jego dawny pokój. Był cały żółty, poobklejany plakatami z różnymi piosenkarzami i aktorami. Normalne średniej wielkości łóżko, zwyczajne firanki w oknach i zwyczajne ciuchy.
T:Wow. -zatkało cię na widok jego pokoju.
Z:Wiem.*śmiał się* fajnie było kiedyś.. zero sławy, fanów ale teraz jest jeszcze lepiej. Sława fani.. TY inny dom i czterech braci... chodź na dół bo mama nas chyba woła.
J.M:Siadajcie zaraz będzie obiad.-stanęłaś z Zayn'em przy drzwiach i podeszła do was Saffa;
S:Zayn, nie żeń się z  nią. Ty jesteś  moim bratem a nie jej.!-rozpłakała się a ty popatrzyłaś pytająco na Malika. Przy obiedzie Zayn się stresował. Widziałaś to, bo ręce mu się trzęsły. Po obiedzie wszyscy wyszliście do ogrodu a Zayn został z mamą w salonie.
    salon:
J.M:Czego nie zrobiłeś tego w czasie obiadu?
Z:Boje się.. oj dobra teraz albo nigdy! Chodź !
 Siedziałaś na huśtawce razem z tatą Zayn'a i jego siostrami. Dziwnie się poczułaś jak Zayn wyszedł z domu. Teraz i ty zaczęłaś się denerwować.
Z:Dobra to ..-uklęknął przed tobą
Z:Zostaniesz moją żoną?
T:Tak !!-pocałował cię i szepnął "Bałem się odpowiedzi" ..
 Gdzieś o 22 wróciliście do domu i poszliście do waszej sypialni. ..
 Rano obudziłaś się w objęciach Zayn'a. Patrzyłaś jak słodko śpi ale za chwilę zadzwonił jego telefon więc się obudził. Po rozmowie szybko zszedł z łóżka i zaczął się ubierać
T:Kto to?
Z:Manager. Muszę jechać do jego domu!
T:Aha.
Z:Kocham cię*pocałował cię*. Jak Zayn wyszedł z domu ty wstałaś i ubrałaś miętowe rurki i t-shirt Zayn'a. Cały dzień się nudziłaś bo czekałaś na Zayn'a. Wrócił ok. 18. Podszedł do ciebie i cię pocałował.
T:Co ty tam tyle robiłeś?
Z:Kotek, bo wiesz my jedziemy w trasę...i nie będzie nas dwa miesiące ale jest jedyne pocieszenie że w drugim miesiącu trasy ty i Danielle przylecicie obie bo będziecie nam potrzebne.. Potem pojechaliście do Louisa bo robił grilla dla zespołu. Pojutrze mieli jechać w trasę więc musieliście się jakoś pożegnać.
          Szybko minęły ci te dni do wyjazdu chłopaków. Rano gdy wstałaś Zayn zanosił już walizki do samochodu jego ochroniarza. Stanęłaś w drzwiach i czekałaś aż przyjdzie po następną.
Z:Już wstałaś ?-pocałunek♥
T:Przecież muszę się pożegnać z moim księciem..
M:Zayn szybko !!-darł się
Z:Muszę iść.. niedługo się widzimy-przytulił cię. Tego samego dnia umówiłaś się na kawę z Eleanor i Danielle. W drodze do kawiarni kupiłaś gazetę na której było One Direction i była dziewczyna Zayn'a-Perrie. Nagłówek brzmiał- "Perrie Edwards w trasie z 1D. Zayn jest szczęśliwy z tego powodu!" .. El i Dan też nic nie wiedziały o tym. Miesiąc mijał ci wolno. Zayn napisał do ciebie przez ten czas może 20 sms i 3 razy dzwonił. Już dziś ty i Dan lecicie do chłopaków. Pakujesz swoje rzeczy i jedziesz do domu dziewczyny.
D:Wchodź !-
T:Spakowana?
D:Tak, jasne !
T:Wiesz zastanawia mnie zachowanie Zayn'a..
D:A co zrobił? aaa no fakt nie odzywa się w ogóle.
T:Obawiam się że ta Perrie coś namąciła..
D:Już koniec. ! Jeżeli Zayn coś przeskrobie zerwiesz zaręczyny a teraz chodź bo taksówka jest !-wzięłyście walizki i pojechałyście na lotnisko. Lot był krótki ale męczący. U chłopaków byliście po południu. Na lotnisku czekał Zayn i Liam. Wszyscy się przywitaliście jednak Zayn wyglądał inaczej. Był taki oschły w stosunku do ciebie. Nawet w pocałunek nie składał tyle uczyć ile kiedyś. Oczywiście pokój miałaś z nim. Przy wypakowywaniu rzeczy  w szufladzie znalazłaś czyjś stanik.
T:Zayn co to ma być !??
Z:Co?
T:*pokazałaś mu stanik*To?!
Z:A to. To już tu było.. U Niall'a też był stanik tylko w szafie. Myślałaś że to ja?
T:Nie wiem.-przytuliłaś go a on tylko założył jedną rękę na ciebie. Gdy Zayn brał prysznic zadzwonił jego telefon. Na wyświetlaczu pisało "Perrie;*" odebrałaś:
        T:Słucham
        P:Sorry ale kto mówi?
        T:[t.i] dziewczyna Zayn'a.
        P:Aha.. dzięki pa! -rozłączyła się. Teraz całkiem myślałaś że Zayn cię zdradza ale wolałaś jeszcze poszukać dowodów na to. Gdy chciałaś włożyć swoją szczotkę do włosów do szuflady przy łóżku znalazłaś prezerwatywę. Jak tylko usłyszałaś że Zayn wychodzi z łazienki usiadłaś na łóżko.
Z:Wiesz dziś z Harrym się na imprezę wybieramy więc będziesz siedziała sama.
T:A nie mogę iść z wami?
Z:Nie !! Znaczy mogłabyś ale to taki męski wypad. Zayn szybko wyszedł a ty zadzwoniłaś do Harrego.
       T;Hej Harry! Co dziś robisz ?
        H:Idę na imprezę z Zayn'em sorry ale nie mogę gadać !
Całą noc zastanawiałaś się co teraz zrobisz. O 3 nad ranem na korytarzu słyszałaś głos Zayn'a i .. Perrie? Tak jej!  Widać świetnie im się gadało. Po chwili nic nie było słychać a potem znowu gadali. Zayn wszedł do pokoju rozebrał się i położył obok ciebie. Czułaś że nie był pijany. Rano wstałaś założyłaś To i zaczęłaś rozczesywać włosy. Poczułaś ręce Zayn'a na swoich ramionach.
Z:*buziak w policzek* A co ty tak rano wstałaś?
T:Nie mogę spać.
Z:A gdzie masz pierścionek? Nie ładnie.. załóż go-podał ci.
T:Potem.
Z:Ej co jest ? Jesteś jakaś obrażona?
T:Nie no skąd. Wiesz co sorry ale umówiłam się z Danielle więc znajdź sobie jakieś zajęcie. Widziałaś że Zayn się ucieszył na słowo "znajdź sobie jakieś zajęcie"
T:Może Perrie wyciągniemy hmm. ..-wyszłaś z pokoju i zapukałaś do drzwi blondynki bo miała pokój na przeciwko.
P:Tak wcześnie? Hej Za.. yyy hej !
T:Hej kogo się spodziewałaś? Zayn'a?
P:Co? Nie ! Zamówiłam sobie kawę do pokoju i myślałam że to oni tak szybko.
T:Idziesz z nami na miasto?
P:Wiesz co, raczej nie a kto idzie ?
T:Ja, Danielle no może Zayn'a wyciągnę.
P:Za 5 minut na korytarzu-zamknęła drzwi. Poszłaś do pokoju Dan i Liam'a. Dziewczyna też się już ubierała a Liam spał. Po chwili wszystkie byłyście na korytarzu.
P:O widzę że tylko my idziemy ?
D:Tak, Zayn został w pokoju bo nie miał ochoty iść..
T:Tak misiek był zmęczony. Ale popatrz Dan ten pierścionek jest śliczny.-pokazałaś jej palca.
P:Jaki pierścionek ?
D:Zaręczynowy, to ty nie wiedziałaś? Zayn i [t.i] mają wziąć ślub .. Zauważyłaś że Perrie wyciągnęła telefon i kątem oka patrzyłaś co pisze :" Misiek czemu nie powiedziałeś że masz się ożenić z [t.i] ?" i wysłała to do Zayn'a. Niestety odpowiedzi nie zobaczyłaś bo za daleko od ciebie była.. Po jakiejś godzinie Perrie powiedziała że musi iść bo coś chce załatwić. Ty i Dan poszłyście za nią. Ona spotkała się z Zayn'em, a wy bardzo dobrze słyszeliście ich rozmowę.
P:Czego mi nic nie powiedziałeś ?
Z:Kotek przepraszam cię! Dziś jej to wszystko wytłumaczę..
P:I co jej powiesz? Ej kochanie to pomyłka  nie mam romansu?
Z;Powiem że nie jestem jeszcze gotowy na ślub. Uwierz mi ona nie jest tą jedyną znaczy nie wiem sam..
T:Nie jestem tą jedyną !? Masz!*rzuciłaś w niego pierścionkiem* jak będziesz gotowy na ślub to go dasz Perrie! Co myślicie że jestem taka głupia, że nie wiedziałam że masz romans Zayn ?! Jesteś skończoną świnią! I wiesz co, ona też cię zostawi ale wtedy nie przychodź do mnie  z przeprosinami!
D:Sukinsyn ! Chodź..!-w hotelu szybko się spakowałaś i wynajęłaś inny pokój. O nim wiedziała tylko Danielle i chłopaki. Następnego dnia ubrałaś to i poszłaś z Dan na próbę. Dziś mieli tam być również chłopcy. Po przebraniu się ty i Danielle się rozciągałyście. A potem przyszli chłopacy.
D:Ok to idźcie się przebrać. Tylko szybko bo jest nas dwie a koncert wieczorem !!. Potem ćwiczyliście układ znaczy ty i Danielle bo oni mieli tylko parę kroków. Zayn cały czas patrzył na ciebie a ty specjalnie zarywałaś do Niall'a albo Harrego.. Na koncercie poszło wam bardzo dobrze. Zayn pomieszał kroki a ty nawet mu nie pomogłaś, więc on szybko w trakcie koncertu zbiegł ze sceny a Dan za nim. Zauważyłaś że z tłumu wybiegła Perrie i też poszła do Danielle i Zayn'a. Podeszłaś bliżej wejścia żeby słyszeć:
P:Zayn to nie jest twoja wina tylko moja.. to przeze mnie [t.i] zerwała z tobą.
D:Zayn wracaj na scenę, ok? Obiecuję że potem pogadamy i coś wymyślimy żeby [t.i] ci wybaczyła. Szybko wróciłaś na swoje miejsce a po chwili obok ciebie była Danielle. Koncert się skończył a potem pojechaliście do hotelu. Weszłaś pierwsza bo nie chciałaś żeby Zayn wiedział gdzie masz pokój. Gdy siedziałaś w salonie ktoś zadzwonił do drzwi. Była to Perrie.
T:Skąd masz numer pokoju ?!
P:Od Niall'a, mogę wejść?
T:Musisz ?
P:Tak, chcę ci wyjaśnić wszystko.-wpuściłaś ją i kazałaś jej usiąść.
T:No słucham !
P:Bo widzisz .. kiedyś on i ja byliśmy parą, potem zerwaliśmy bo dla mnie liczyła się kariera. Teraz jak manager wymyślił trasę z nimi ja się cieszyłam bo wiedziałam że będę mogła się do niego zbliżyć. Ja nawet nie wiedziałam że on się z tobą zaręczył...i.
T:A wasz romans to?
P:Masz rację. Mieliśmy romans przez cały miesiąc, ale to samo tak wyszło. Ja kocham Zayn'a ale wiem że on naprawdę kocha ciebie.. Wiem że my oboje cię skrzywdziliśmy i wiem że mnie i tak nie lubisz ale wybacz jemu.. proszę. Po tym jak ja go olałam on chciał się zabić z miłości ale wtedy pojawiłaś się ty i jeżeli ty teraz od niego odejdziesz on to zrobi.. znam go.. To ja już pójdę a ty tu pomyśl.
T:Perrie !?
P:Hmm?
T:Dzięki-przytuliła cię
P:Nie ma za co. Pa ! Po długim rozmyślaniu napisałaś sms do Zayn'a.
"Jeżeli chcesz to przyjdź pod pokój 2353.
               {t.i}:*"
Długo czekać nie musiałaś. Ktoś dzwonił dzwonkiem a ty otworzyłaś. W drzwiach był Zayn. Miał czerwone oczy od płaczu i jeszcze krople łez na policzku. Szybkim ruchem starłaś je rękawem i przytuliłaś go.
Z:Ja, Ja cię prze..-pocałowałaś go
T:Wiem już wszystko, nie musisz się tłumaczyć.
Z;Skąd?.
T:Perrie.. Zayn ja cię przepraszam,.
Z:Co?! To ja cię powinienem przeprosić.
    Położyliście się na kanapie w salonie i gadaliście.
Z:A te zaręczyny to nadal aktualne?
T:Myślę że tak, ale nie mam pierścionka..-Zayn włożył twój pierścionek na palec.
Z:{t.i} i Zayn Malik.. ładnie brzmi..
T:Nawet, nawet..

                I tak się pogodziliście. Na ślubie twoją starszą była Danielle a starszym Liam. Oczywiście Perrie była zaproszona bo bez niej byście się nie pogodzili. Teraz jesteś w 6 miesiącu ciąży a Zayn nie może się doczekać dzidziusia ♥

Harry

Chodzisz z chłopakami z 1D do klasy. Najbardziej podoba ci się Harry, ale on nie zwraca uwagi na ciebie. W ławce siedzisz z  Zayn'em który cię podrywa. Za wami Louis z twoją najlepszą kumpelą i Liam'em  a przed tobą Harry i Niall  z jakąś laską. Dzisiejszego dnia postanowiłaś ubrać do budy to . Przez wszystkie lekcje siedzisz z Zayn'em i zawsze mu w czymś pomagasz. Teraz jest lekcja w-f .. Właśnie wchodzisz na salę gimnastyczna i dostajesz w głowę piłką od siaty, którą rzucił Harry. A cała reszta zespołu się brechtała.
T:*Podeszłaś bliżej* i z czego cieszycie te sławne mordy ?
Lou: Twoja mina *śmieje się* dobreee !
T;A ty Styles co? Piłki utrzymać nie możesz ? Nie dziwiłabym się jakby to Malik był ale ty.. pff-poszłaś od nich ale Harry za tobą pobiegł.
H:Czekaj  ! Stój !
T:No ?|
H:Może dasz się zaprosić do kina? Tak w ramach przeprosin ?
T:Do kina ?
H:Proszę !
T:No spoko, tylko kiedy?
H:Dziś pod kinem o 17.
T:Ale bądź bez chłopaków.
H:Ok!.. Tak minęły ci lekcje. W domu ledwo co wytrzymałaś do 17, bo Harry cię bardzo kręcił. I nareszcie ! Przed 17 byłaś na miejscu. Razem z Harrym poszliście na horror . A potem do parku.
H:Daj mi swój numer!
T:605.... a ty swoj. Po udanym spotkaniu poszłaś do domu. Nie chciało ci się iść jutro do szkoły ale pocieszałaś się tym że to już tylko ostatni tydzień i koniec nauki w twoim życiu !! Rano znowu niechętnie wstałaś. Ubrałaś To wzięłaś torbę i wyszłaś. Po drodze mijał cię samochód chłopaków i prawie ochlapali twoje spodnie ale byłaś za daleko od brzegu chodnika.
 Pierwsza lekcja- Matma. Malik sobie z nią nie radził ale ty mu pomagałaś chociaż jakimś naukowcem w tej sprawie nie byłaś. Potem Historia. Myślałaś że Harry się do ciebie odezwie bo na tych lekcjach siedzicie w 6 w jednej ławce. Ale tak nie było. Na przerwie siedziałaś z kumpelą na ławce i gadałyście. W pewnym momencie podeszli do was chłopcy. Zaczęli się śmiać i gadali że jesteś głupia i wgl. a Harry najbardziej. Po powrocie do domu Harry napisał ci sms.
                                                      "Cześć sorry za moje zachowanie dzisiaj ale rozumiesz-chłopaki! Spotkamy się może??"
Nie odpisywałaś mu. On przez cały dzień pisał wiadomości typu:
             "Dlaczego mi nie odpisujesz? Jesteś zła??"
             "Mogłabyś przyjść do parku?"
.... następny dzień:
"Już tylko dziś a jutro koniec roku yeaa!" pomyślałaś. Wstałaś włożyłaś To i poszłaś do szkoły. Przy wejściu stał Harry z chłopakami i od razu cie zaczepili.
Z:Hej mała?
Lou:Co tam u ciebie?
T:Hej.Spoko. Nara.-odwróciłaś się i Harry złapał cie za rękę
H:Pogadamy?Tylko chodź gdzieś gdzie nas nikt nie będzie widział ok?
T:Aaa, bo co? Boisz się że ktoś zobaczy że ze mną gadasz?? Czy boisz się o to że chłopaki będą ci dowalać że się ze mną spotkałeś raz?! Wiesz co myslałam że jesteś inny, ale przy koleżkach to nawet słowem się normalnie do mnie nie odezwiesz tylko się śmiejesz ! Najlepiej będzie jak już nigdy się nie spotkamy i bardzo dobrze że jutro jest koniec roku, bo już mam dość oglądania twojej gęby !!-darłaś się na całe boisko a Harry zrobił się czerwony ze wstydu. I poszliście na lekcje. Tak minął ci dzień on znowu pisał do ciebie sms a ty znowu nie odpisywałaś.
Rano:
Założyłaś te ciuchy♥ i wyszłaś na zakończenie roku. Po drodze spotkałaś Zayn'a, Niall'a Liam'a i Louisa. Oczywiście oni musieli do ciebie zagadać ...
Z:Siema lala !-przytulił cię
T:Jak dobrze że dziś mnie ostatni raz widzisz ..a Harry gdzie ?
Lou:Siedzi w domu i rozpacza .. bo się do niego nie odzywasz.
T:Aha, idziecie?
Z:No pewnie*złapał cię za tyłek*.
T:Ręce przy sobie.
     trzy godziny później:
Koniec! Ty i chłopcy postanowiliście to oblać. Louis zaproponował pójście wieczorem do klubu. Zgodziliście się. O 19 mieli po ciebie przyjechać. Szykowałaś się całe popołudnie. Najpierw prysznic, potem makijaż a na koniec założenie tego..\; . O 20 byliście już na miejscu. Chłopakom udało się wyciągnąć Harrego. Cały wieczór bawiłaś się tylko z nim. Po jakims czasie wyszliście na dwór żeby się przewietrzyć..
H:Bo wiesz..-zawiesił głos
T:Wiem, co chcesz powiedzieć.. Ja ciebie też.-on cię namietnię pocałował.. Od tamtego czasu jesteście parą !

14.8.12

Zayn

Jesteś z Eleanor i chłopakami na ceremonii zamknięcia Igrzysk Olimpijskich. Obie jesteście narazie w garderobie chłopaków. Oni ubierają się i w ogóle.. Po godzinie mają swój występ więc ty i Elka szybko idziecie na widownię. Po zakończeniu WMYB  wracają do szatni a wy na nich macie czekać.
Lou:{t.i} Zayn cię woła.-poszłaś do chłopaka. On w tym czasie poprawiał fryzurę.
T:Co chciałeś ode mnie ?-podszedł do ciebie i szepnął:
Z:Mam mały problem, pomożesz ?
T:Jasne.-chłopak przywarł cię do ściany i zaczął łapczywie cię całować. Powoli rozpinał twoją niebieską spódniczkę. I w końcu ją zdjął. Zabrał się teraz za zdjęcie twojej czarnej bokserki, i to też mu szybko poszło. Zostałaś w samej czarnej bieliźnie. Ty najpierw zaczęłaś od zdjęcia jego kapelusza,a potem wzięłaś się za jego marynarkę i białą obcisłą koszulę. Palcem przejechałaś po jego klacie i zatrzymałaś go przy rozporku chłopaka. Szybkim ruchem zdarłaś z niego niebieskie rurki i czarne bokserki. Nadal zachłannie się całowaliście. Mulat wziął cię na ręce i posadził na stoliku. Zdarł z ciebie biustonosz i zaczął masować twoje piersi. Zatopiłaś palce w jego blond grzywce i przymknęłaś oczy. Zayn zaczął przygryzać,ssać i skręcać. Lekko jęknęłaś i odepchnęłaś go od siebie. Wzięłaś jego członka do ręki i zaczęłaś go masować, usłyszałaś cicho pomruk z ust swojego chłopaka. Zachęciło cię to do dalszej roboty, polizałaś go po całej jego długości i włożyłaś go do buzi. Ssałaś go dobre parę minut ale Zayn ci przerwał i znowu posadził cię na stoliku. Zębami zdarł z ciebie majtki i językiem zaczął się bawić w twojej pochwie. Robił to tak dobrze że chyba nikt inny nie był w tym tak dobry. Wygięłaś swoje ciało do tyłu a on dołączył do swojego języka swoje trzy palce.
T:Zaaayn!-pisnęłaś. Zeszłaś ze stolika i podeszłaś do Zayn'a przypatrując się jego ciału.
Z:Wiesz, kotku-palcami przejechał po twoich plecach a ty przytaknęłaś głową-krzycz tyle ile możesz!-szybko w ciebie wszedł.
T:Aaaaa!. Położył cię na sofie i przygniótł cię swoim ciałem gdy w ciebie wchodził. Wbiłaś swoje paznokcie  jego pośladki i jęczałaś. Pocałował cię w policzek i maksymalnie przyśpieszył.Popchnęłam go tak, by mieć nad nim kontrolę. Usiadłam na nim okrakiem, wsadzając członka we właściwe miejsce. Jak oszalała skakałam w górę i w dół, dając się ponieść chwili. Mulat przechylił głowę, podniósł moją rękę i wsadził mój palec wskazujący do swych ust. Zmęczona, opadłam na jego tors, próbując złapać powietrze.
Przechylił nas tak, że to on znów górował.
-Kocham cię. –szepnął, nie przestając łączyć nas w jedność. Ścisnęłam jego dłoń na znak, by nie przestawał. Czując, że dochodzę, moje jęki stawały się coraz głośniejsze. Postanowiłam trochę pomóc, wprawiając w ruch swą dłoń, a szczególnie palce. Jego członek z każdą chwilą stawał się bardziej nabrzmiały, on również dochodził.
Jednak tym razem, nie wyjął go przed czasem, bo może tego właśnie oboje chcieliśmy. Czując ciepło rozchodzące się wewnątrz mnie, jęknęłam ostatni raz, bezsilna opadając na miękkie posłanie. Zayn mi zawtórował, kładąc się obok i przykrywając swymi dłońmi.
-Jesteś najlepsza. –i ponownie zaczęliśmy dzielić się własną śliną.

   Skończyliśmy i ponownie się ubraliśmy. Zayn musiał jeszcze oczywiście poprawić swoją grzywę. Dołączyliśmy do chłopaków. Niall, Harry i Liam byli z rodzinami więc prawie ich nie widzieliśmy. Byliśmy tylko my i Elka z Louisem na widoku. Ni stąd ni zowąd podeszła do nas Perrie.
P:Hej wam. O Zayn widzę że masz mój kapelusz-uśmiechnęła się. Zayn zrobił się czerwony.
Lou:Perrie, sorry ale nie mamy ochoty z tobą gadać.
P:Ale ja przyszłam pogadać z Zayn'em. Możesz na chwilę?-złapała jego rękę a on popatrzył pytająco na mnie.
T:Jasne leć!-lekko się uśmiechnęłaś. Malik poszedł z nią..

                 Zayn :
Z:Co ty chcesz?
P:Pogadać o nas.
Z:Jakich nas?
P:Zayn ja naprawdę żałuje że z tobą zerwałam. wróćmy do siebie. Proszę cię.
Z:Myślisz że będę taki głupi i do ciebie wrócę ??
P:Zayn spróbujmy. Ostatni raz, proszę.
 Ty cały czas obserwowałaś ich jak gadają. Zobaczyłaś że Zayn się do niej zbliżył i ją pocałował a ona to odwzajemniła. Wiedziałaś że on do niej wróci a tobą się zabawi. Dałaś Elce i Louisowi po buziaku  policzek i pojechałaś do domu taksówką. W tv oglądałaś jeszcze tą ceremonię. Widziałaś jak Zayn całuje się z Perrie i w ogóle. Rano obudziłaś się w salonie. Poszłaś na górę zdjąć ciuchy  z wczoraj. Założyłaś dziś ten  zestaw   . Poszłaś na spacer i pierwsze co zrobiłaś to weszłaś do sklepu i zobaczyłaś gazety. Na każdej był tytuł-
           :Zayn Malik wrócił do Perrie Edward!"
           "Perrie przekonała Zayn'a i jest z nim znowu"
            "Malik całował Perrie na oczach swojej dziewczyny,a potem powiedział że kocha Perrie!"
Wiedziałaś że każde pismo będzie o tym pisało. Przechodząc po półkach spotkałaś Perrie.
P:O Hej!
T:Znamy się ??
P:Perrie, chyba mnie pamiętasz?
T:A no hej.
P:Słuchaj sorry za wczoraj ale ja naprawdę kocham Zayn'a.
T:Jasne nie tłumacz się, wiedziałam że wróci do ciebie. A on gdzie jest ?
P:Właśnie idzie!-wskazała palcem-Misiu gdzie ty byłeś-zrobiła minę jak dziecko
Z:Stęskniłaś się?-pocałował ją-o {t.i} cześć!-podał ci rękę.
T:To cześć Perrie !-odeszłaś. Stanęłaś jeszcze przez chwilę i patrzyłaś co robią. Perrie brała wszystko co chciała z półek a Zayn tylko to nosił. Przy kasie też on płacił. Kochałaś go ale nie chciałaś z nim już gadać że tamta jest z nim dla kasy. Wyszłaś i poszłaś do domu chłopaków. Przez drogę płakałaś. Liam i Niall cię pocieszali. Louis mówił że Zayn zachował się jak ostatni dupek. Harry mówił że nie odzywają się do Malika za to co zrobił. Siedziałaś u nich do wieczora do momentu aż Zayn wrócił. Oczywiście wszedł do salonu.:
Z:Siema wam!
Wy:*cisza*
Z:Kupiłem piwo może ktoś chce ??
Wy:*cisza*
Z:Ej no ludzie, za co wy się nie odzywacie??
Lou:Za to co zrobiłeś!
N:Zachowałeś się jak dupek!
H:{t.i}była tylko pocieszeniem dla ciebie?
Z:No sorry ale z Perrie się pogodziłem więc wróciliśmy do siebie!
T:Wiecie ja już chyba pójdę.Dzięki za wszystko, Pa.-wyszłaś a Zayn wybiegł za tobą.
Z:Stój możemy pogadać?!
T:Nie mamy o czym.
Z:No przepraszam za wczoraj ! Tak jakoś wyszło.
T:No ciekawe co ty byś zrobił jak bym to ja poszła i całowała się ze swoim byłym? co? Jestes nią całkiem zaślepiony ! Nie widzisz że ona laci na twoja kasę a nie na ciebie. Spójrz na nią i na siebie! Różnicie się, Ona należy do ludzi którzy nie zasługują na kogoś takiego jak ty, a ty jesteś inny.. -poszłaś w swoją stronę. Następnego dnia w tv był wywiad z chłopakami. Oglądałaś go bo byłaś ciekawa co powie Zayn.
Dziennikarka:Zayn, przedwczoraj paparazzi uchwycili zdjęcie jak najpierw stałeś z [t.i] a potem poszedłeś z Perrie i się z nią całowałeś. Czy wy do siebie wróciliście??
Z:Wiesz..można tak powiedzieć. Jestem szczęśliwy że mam kogoś takiego jak Perrie.
Dziennikarka:A co z [t.i] ? Przecież całowałeś się na jej oczach.
Z:Ona...? Trudna sytuacja-śmiał się. Przez cały wywiad chłopcy sztucznie gadali z Zayn'em a on ciągle pisał sms. Po skończonym wywiadzie chłopcy wpadli do ciebie. Wszyscy oprócz Zayn'a. Poszliście do wesołego miasteczka i wygłupialiście się.

            miesiąc później:
Zayn już z tobą nie gada bo ma Perrie,a chłopacy dalej nie gadają z nim. Dziś rano po przebudzeniu przeczytałaś wiadomość od Zayn'a.
                                                     "Hej, możemy się spotkać w parku o 12?"
Odpisałaś mu że nie masz ochoty wychodzić z domu. Równo o 12 ktoś zapukał do twoich drzwi. Był to Zayn z bukietem kwiatów. Chciałaś zatrzasnąć mu drzwi przed nosem ale był szybszy i je zablokował.
Z:Pogadajmy, ok?!
T:Nie mamy o czym ..
Z:Proszę cię.
T:Masz 5 minut, więc szybko !
Z:Miałaś rację że Perrie mnie wykorzystuje, że leci na kasę i sławę a nie na mnie.. Byłem głupi że zostawiłem cię dla niej ! Wróćmy do siebie..-popłakał się
T:*zaczęłaś płakać*Zayn, nie ma mowy ! Nie jestem zabawką! I co za miesiąc przyjdzie znowu ona i znowu do niej wrócisz ???!!-dałaś mu z liścia-wyjdź !!
Z:{t.i}proszę.
T:Wyjdź muszę to przemyśleć !!-zamknęłaś drzwi i osunęłaś się na podłogę. Płakałaś chyba z 3 godziny. Zmęczona zasnęłaś. O 6 rano ktoś usiłował się do ciebie dodzwonić. Był to Liam.
  T:Halo
   L:Przyjdź szybko na mostek obok parku, szybko!
  T:Po co?
   L:Zayn chce skoczyć !
Szybko wzięłaś torebkę i wyszłaś. Biegłaś całą drogę. Nadal kochałaś Zayn'a. Na miejscu byli chłopcy i Elka z Danielle. Chłopaki nie wiedzieli co robić.
H:Idź z nim pogadaj!-krzyknął do ciebie. Ty poszłaś w kierunku Zayn'a.
T:Nie skacz!-widocznie chłopak nie poznał twojego głosu

13.8.12

Harry

Jesteś w 8 miesiącu ciąży z Harrym. Chłopak cieszy się że będzie ojcem ale ostatnio rzadko cie przytula i spędza z tobą mało czasu. Dzisiejszego poranka znowu go nie było. To się zdarzało codziennie od dwóch tygodni. Powoli podniosłaś się z łóżka, ubrałaś to i wyszłaś na spacer. W parku spotkałaś Danielle, dziewczyna zaprosiła cię do siebie więc przyjęłaś propozycję.
D:I jak sprawy z Harrym?
T:A daj spokój, codziennie go nie ma. Zastanawiam się czy nie wyjechać do Hiszpanii..
D:Ale tam nikogo nie znasz a tu masz nas!
T:Mam ojca.. Cały czas myślę że Harry mnie zdradza.-Danielle cię przytuliła.

D:Nie martw się będzie dobrze, a poza tym w twoim stanie tym bardziej nie możesz się martwić. Potem poszłyście do chłopaków. Oczywiście był tylko Liam, Niall i Louis. Zayn wybył na imprezę a Harry? Nikt nie wiedział gdzie jest. Po powrocie do domu włączyłaś tv. Na programie plotkarskich był temat :"Harry Styles i Zayn Malik z One Direction dziś ostro imprezują na urodzinach Caroline Flack, sympatii Harrego". Pomyślałaś że to jakiś żart ale wszystko się zgadzało.  Szybko poszłaś na górę i położyłaś się spać. Nad ranem wrócił Harry, całkiem upity a gdy zeszłaś na dół w salonie spał także upity Zayn. Wyciągnęłaś z
szafy To. Zrobiłaś sobie śniadanie i weszłaś do salonu. Wszędzie było czuć alkohol bo Zayn tam spał. Otworzyłaś drzwi od tarasu i okno. Zjadłaś śniadanie i zaczęłaś sprzątać ubrania Hazzy  ze schodów. Zakręciło ci się w głowie i prawie byś upadła ale złapałaś się poręczy. Potem wzięłaś telefon i zadzwoniłaś do Louisa że źle się czujesz i czy mógłby cię podwieźć do szpitala. Chłopak był po 5 minutach. W szpitalu powiedzieli że dziecko jeszcze nie spieszy się na świat a ty nie możesz się przemęczać i masz zakaz schylania się i jakiegokolwiek wysiłku. Po powrocie do domu Harrego nie było. Na stole była jedynie karteczka.
         "[T.I] Zayn mi wszystko powiedział ! Myślałaś że jestem głupi i się nie dowiem  że dziecko które ma się urodzić nie jest moje ? Śmieszna byłaś .. Tak czy siak mieszkaj sobie tu jak wracam do chłopaków. A i niech ten twój Jackson się do ciebie wprowadzi!
                                                                              Harry"
Zaczęłaś płakać nie wiedziałaś kto to w ogóle jest ten Jackson i dlaczego Zayn wymyślił sobie że ty masz romans?? Do domu chłopaków nie miałaś daleko więc powoli doszłaś do ich domu. Drzwi otworzył ci Zayn. Chciał ci je zamknąć ale Louis na niego wrzasnął, bo prawie byś spadła ze schodów. Weszłaś..
T:Zayn chce z tobą pogadać, możemy?
Z:Streszczaj się bo nie chce marnować czasu na ciebie pff..
T:Czego powiedziałeś Harry'emu że dziecko nie jest jego skoro jest?
Z:A co cię to?-zaśmiał się
T:Zayn do cholery odpowiedz !
Z:Posłuchaj mnie raz a dobrze, rozumiesz? Nie lubię cię ! Dlatego tak powiedziałem, Harry to mój kumpel a od kiedy ty się pojawiłaś ma dla mnie mniej czasu. !
T:Aaa*złapały cię skurcze*
Z:Przez ciebie nawet zespół stoi w miejscu, gdyby nie to że zmyśliłem ten twój cały romansik nowa płyta była by nadal w marzeniach a ty byłabyś z Harrym w ciepłych krajach!
T:Zayn! Dzwoń po karetkę !
Z:Co ?
T:Rodzę idioto, dzwoń !!AAA!! chłopak wyciągnął telefon i zadzwonił..
              Dwie godziny później:
Urodziłaś śliczną małą  Jenny. Harry nawet nie przyszedł do szpitala. Cały czas był z tobą Lou, Elka, Liam, Danielle i Niall.
D:Jej jaka śliczna-wzięła od ciebie małą na ręce.
L:Kotku my też będziemy mieć takie małe coś, kiedyś-pocałował ja
N:Ma twoje oczy-uśmiechnął się do ciebie. Niall od zawsze się w tobie kochał ale ty nie zwracałaś uwagi na niego bo byłaś zaślepiona Harrym.
T:Możecie na chwilę wyjść ? Bo z Niallem chciałbym pogadać?
Lou:Jasne, jasne.. jaka ty słodziutka jesteś..-dotknął palcem noska małej
N:Bo wiesz że ja cię kocham ?
T:Wiem, i ja zrozumiałam że też coś do ciebie czuję.. ale nie wiem czy  możemy być razem bo m..
N:Mała? Będę ją traktował jak własne dziecko ale co z Hazzą ?
T:On ze mną zerwał. Zayn powiedział mu że dziecko niby nie jest jego tylko jakiegoś innego którego ja nie znam...
  cztery dni później:
Wyszłaś z małą ze szpitala. Mieszkasz z Niallem u chłopaków. Dziś wieczorem jesteś w domu z małą, Zayn'em i Harrym. Oni drą się na siebie w kuchni a ty oglądasz tv bo mała śpi.
   w kuchni::
H:Kurwa Zayn, nienawidzę cię !! Jak ty mogłeś ??
Z:Zrozum że i ja się w niej zakochałem..
H:I co pewnie pomyślałeś sobie że jak ja ją zostawię to ty się zabawisz w niańkę ? Spieprzyłeś mi życie rozumiesz !!?
Z:Harry zrozum, nie chciałem !!
H:Ta ty i to twoje "nie chciałem". W dupę se wsadź nie chciałem! Jak ty byś się czuł jakbym ja ci tak życie rozjebał, co?!
Z:...?
H:No pytam? Jak ty byś się czuł !!
Z:No ale ja byłem przekonany że ona cię zdradza ! Chłopie no!
H:Ty i twoje przekonanie! A wiesz co ?*przywalił mu z pięści*-ty w salonie usłyszałaś jęk Zayn'a i szybko tam pobiegłaś.
T:Zostaw go !-Harry miał w ręce nóż i kierował się prosto na mulata
H:Rozumiesz że on rozwalił nasz związek?! Bronisz go jeszcze ?
T:Harry stój !! Jeżeli go tkniesz tym nożem to Jessy więcej nie zobaczysz !-on odłożył nóż i wyszedł. Pomogłaś Zayn'owi powoli wstać. Usiadł na krześle a ty zrobiłaś jakiś okład do jego nosa.
Z:Gdyby nie ty mógłbym już nie żyć, dzięki-powiedział
T:W sumie nie powinnam była stawać w twojej obronie po tym co nam zrobiłeś i po tym co powiedziałeś wtedy do mnie..
Z:Przepraszam, Ałła boli!!-przyłożyłaś mu zimny okład do nosa
T:Zayn to że powiedziałeś jakąś bujdę Harry'emu nawet dobrze zrobiło bo przynajmniej wiem że mi nie ufał w 100%, ale to że powiedziałeś że rozwalam wasz zespół to..
Z:Wiem to była przesada, Na prawdę przepraszam ale ja też się w tobie kochałem. Potem byłaś z Harrym a teraz jesteś z Niallerem..
T:Spoko, wiesz trzymaj to bo mała płacze, zaraz wracam. Po chwili wróciłaś z Jessą do kuchni gdzie siedział Zayn.
T;Może pojedziemy z tym na pogotowie bo ty cały czas krwawisz ?
Z:Już przestało, dzięki..-oddał ci okład
T:Potrzymasz?-dałaś mu Jessę
Z:*Delikatnie ja wziął* jaka ty mała jesteś! Ale jaka słodka-dał jej całusa w głowę. Usiadłaś na blacie i patrzyłaś jak Zayn bawi się z małą. Po godzinie wrócił Niall. Ty zdążyłaś przygotować kolację dla wszystkich bo Zayn siedział z Jessą.
N:Hej kotku.-złapał cię w biodrach i namiętnie pocałował
T:No witam, witam !
N:Jak Jessa pozwoliła ci zrobić jedzenie ?
T:Zayn się nią zajął. Dzis wszystko wyjaśniliśmy. Kurwa jakbym weszła o 5 minut później do kuchni to masz Malik by już nie żył ale skończyło się na krwawiącym nosie..
N:Jak  nie żył??
T:Harry się na niego z nożem chciał rzucić. Dobra wołaj chłopaków bo kolacja..-Niall wyszedł a Zayn wszedł.
T:Dzięki za pomoc..
Z:A proszę.. No malutka idziemy do mamusi hop!-podał ci ją. Po kolacji przyszły Dan i El. Kupiły małej masę różowych ciuszków.
N:[t.i] chyba powinnaś wybrać chrzestnych ?
T:Powinniśmy wybrać, pamiętaj !
N:Ok to tak ja biorę Zayn'a, bo będzie robił za nianię jak my gdzieś wyjdziemy..
Z:Stary nie rób mi tego-posmutniał-nie chcę się nią zajmowac jak tylko wy gdzieś będziecie szli bo to za mało..
T:A dziewczyny, z was biorę Danielle.. El bez urazy ok ?
E:Jasne ! Spokojnie, przy następnym dziecku będę hehe..

                   10 Miesięcy później:
Harry mieszka w oddzielnym domu. Jessa nosi nazwisko Niall'a ale Harry i tak się z nią widuje.. Codziennie mówi że żałuje że uwierzył Zayn'owi ale ty już go nie słuchasz. Nie było go również na chrzcie małej.

   

Niall

Jest zima. Niall twój chłopak jeszcze śpi a ty już wstałaś i ubrałaś TO i zeszłaś na dół zrobić śniadanie swojemu głodomorowi. Niall gdy poczuł zapach naleśników szybko zszedł z góry. Wsunął 3/4 śniadanie.
T:Kotek gdzie ty to mieścisz?
N:Mam swoje sposoby. Idziemy na dwór ?
T:Zimno jest, brr ale spoko chodź.! Założyliście kurtki i wyszliście z domu. W tym czasie przyszli chłopacy do was. Wszyscy razem rzucaliście się śnieżkami,a potem lepiliście bałwany.. Bawiliście się jak małe dzieci. Zaczęliście się ślizgać na zamarzniętym oczku wodnym i w pewnym momencie upadłaś a na ciebie upadł Harry. Lekko musnął twoje usta ale ty szybko wstałaś. Na dworze siedzieliście cały dzień a potem wybraliście się na spacer po parku. Chłopaki oczywiście się wygłupiali. Najlepsze było to jak Louis chciał wywalić Zayn'a i przypadkowo ściągnął mu spodnie go kolan i wszyscy widzieli jego bokserki z różowymi świnkami. Ty i Niall szliście za rękę. Po chwili zaczął padać śnieg i to dosyć dużo go padało.Rzuciłaś się w śnieg i zaczęłaś robić orła a po tobie każdy zaczął to samo. Było wam zimno więc poszliście do domu Liam'a bo było najbliżej. Usiedliście wszyscy przy kominku i gadaliście. W pewnym momencie Niall wyciągnął cię na taras. Nie wiedziałaś o co chodzi. Chłopacy stanęli w drzwiach a Niall uklęknął przed tobą  i wyciągnął małe czerwone pudełeczko.
N:[t.i]Kocham cię, bardzo.. Wyjdziesz za mnie?
T:Niall. Tak, oczywiście że tak!!-pocałowaliście się i  zawiał mocny wiatr i cały śnieg z dachu spał na was... Chłopcy się śmiali ale cieszyli się waszym szczęściem..

                                              Rok później:
Ty i Niall pobraliście się w zimie tego samego dnie w którym ci się oświadczył. Na weselu powtórzył się cały dzień sprzed roku i znowu Zayn miał bokserki w różowe świnki haha :D
 Niall zabiera cię w podróż poślubną do Egiptu bo chce odpocząć od śniegu !! :) 

12.8.12

Igrzyska 2012♥1D









Fotki z wczorajszego wydarzenia gdzie nasi chłopcy dawali koncert ♥

Zayn

Twoją najlepszą przyjaciółką jest Eleanor, dziewczyna Louisa z One Direction. Ona dużo opowiada ci o tym jacy chłopcy są na co dzień ale jeszcze nie miałaś okazji ich poznać. Umówiłaś się dziś z nią na plotki u  niej w domu.Ubrałaś to i wsiadłaś do swojego auta. Pod domem El zobaczyłaś samochód chłopaków. Drzwi otworzył ci Louis.
T:Hej jest Eleanor ?
Lou:A to ty jesteś [t.i]? Wyszła do sklepu na chwilę. Wchodź!. Poszłaś od razu do salonu gdzie siedziała reszta 1D.
T:Hej wam !-pomachałaś. Każdy odpowiedział ci Cześć ale Zayn nawet uwagi nie zwrócił na ciebie bo pisał sms. Elki nie było trochę czasu więc zaprzyjaźniłaś się z chłopakami. Fajnie wam się gadało ale mulat cały czas patrzył albo na chłopaków albo na tv albo pisał sms.
E:Jestem! Louis chodź mi pomóż!!-wrzasnęła
Lou:Lecę skarbie..!. Potem pomogłaś dziewczynie zrobić obiad. Trochę gadałyście w międzyczasie:
T:Elka a ten cały Zayn to on tak zawsze ?
E:Ale co zawsze?
T:Bo patrz w salonie patrzył na wszystko i wszystkich oprócz mnie.. dziwny on jest.
E:Technika Zayn'a.. On zawsze tak jak widzi ładną dziewczynę.-śmiała się. Po obiedzie postanowiliście się wybrać na spacer wszyscy. Poszliście do parku, wesołego miasteczka a potem do kawiarni. Każdy z nich z tobą gadał oprócz tego Zayn'a ..
L:Zayn do cholery odłożysz ten telefon ?!
H:Właśnie! Kurwa cały dzień tak z nim siedzisz!
Z:Oj dobra, idę stąd.!-wyszedł
T:Pójdę z nim pogadam.-wyszłaś za nim
T:Zayn czekaj !
Z:Czego ?
T:Czego mnie nie lubisz?
Z:Nie mówię że cię nie lubię..
T:..tylko?
Z:Podobasz mi się.-położył swoją rękę na twoim pośladku.
Z:Pokażesz mi swój dom ?
T*uśmiechnęłaś się* czy tylko sypialnię?
Z:Ha Ha, chodź!-doszłaś z Zayn'em pod twój dom gdy tylko weszliście do środka on zaczął cię całować po szyi. Szybkim ruchem zdjął z ciebie bluzkę i spodnie. Stałaś przed nim w samej bieliźnie. Postanowiłaś odwrócić role i teraz ty zdjęłaś jego czerwoną koszulę w kratę a potem biały t-shirt i  czarne spodnie. Wzięłaś jego rękę i poszłaś  z nim do twojego pokoju. On rzucił cię na łóżko i zębami zdjął twoje czarne koronkowe majtki. Wrócił jednak wyżej i zaczął całować twój brzuch a potem zahaczył zębem o stanik i szybko go zdjął. Teraz ty leżałaś na nim. Lizałaś go po klacie i całowałaś po tatuażach. Jednym palcem zdjęłaś jego białe bokserki. Jego przyjaciel stał już na baczność. Zayn znowu leżał na tobie. Wsadził język w twoją przyjaciółkę a potem włożył swoje trzy palce. Robiło wam się gorąco. Mulat wszedł w ciebie bez ostrzeżenia. Poruszał się szybko i mocno.
T:Aaa Zayn!-darłaś się.
Z:Krzycz moje imię!-Teraz całkiem przyśpieszył a wasze oddechy były nierówne.
T:Zayn! Zayn!! Ooo..!-drapałaś paznokciami po jego placach. Oplotłaś swoje nogi wokół niego tak że chłopak jeszcze mocniej wciskał swojego przyjaciela w ciebie.
Z:Kotku, zaraz dojdę!-Zayn wytrysnął w ciebie ale nie kończył dalej. Teraz posadził cię na sobie i dalej kontynuował. Gdy ty dostałaś orgazmu chłopak przestał i złapał twoje włosy i przyciągnął twoją twarz do swojego 'tygryska'. W tej rzeczy byłaś najlepsza. Słyszałaś jak Zayn jęczy z podniecenia więc teraz brałaś go szybko do buzi. Po wyczerpującej przygodzie zasnęliście. Obudziłaś się rano pierwsza. Zayn jeszcze spał. Wyglądał słodko. Wstałaś i poszłaś wziąć prysznic. Potem wyjęłaś z szafy  te ubrania i je założyłaś. Gdy zeszłaś na dół był tam Zayn.
Z:Ja muszę lecieć! Jak by ktoś pytał to nic miedzy nami nie zaszło, ok*pocałował cię w polik*
T:Ok, pa!-postanowiłaś wpaść do Elki. Wsiadłaś w auto i podjechałaś pod jej dom.
E:O hej, jedziemy do chłopaków !
T:Co?
E:Nie gadaj tylko chodź !
T:Po co jedziemy tam?
E:Zayn chce nam przedstawić swoją dziewczynę ! aaa!. "Dziewczynę?!"pomyślałaś. Na miejscu byłyście w 15 minut. Drzwi otworzył wam Harry.
H:Hej-powiedział do Elki
E:Hej Harruś!
H:Hej, ślicznie wyglądasz!-dałaś mu buziaka w policzek. W salonie siedział Liam z dziewczyną, Niall i Louis z Elką. A no i oczywiście Zayn i jego laska. Gdy ty weszłaś z Harrym do salonu i Zayn cię zobaczył  wtedy go zatkało. Nie wiedział co powiedzieć. Cały wieczór go ignorowałaś a on ciebie. Gdy poszłaś do kuchni on poszedł za tobą.
Z:Co ty tu robisz ?
T:Nie zapominaj że Elka jest moją przyjaciółką a chłopaki też są ważni..
Z:Wiem.. Posłuchaj jeżeli ktoś się dowie o tym co zaszło w nocy to..!
T:..to co?!-podniosłaś głos
Z:To był jeden szybki numerek, nic dla mnie nie znaczysz rozumiesz? Ta noc była pomyłką.-wszedł Liam,
L:Przespałeś się z nią!?-wpadła reszta i oglądali z ciekawością co się tu dzieje.
L:No pytam! Spałeś z [t.i] ?
T:No Zayn przyznaj się !
Z:Spałem z nią no i co z tego?! Jessa kocham cię ! Ona to pomyłka
Jessa:Zayn jesteś żałosny! Kochasz mnie? Ha Ha, a to dobre.. skoro ty się przyznałeś to ja też coś powiem. Byłam z tobą dla kasy. Żegnaj frajerze !-wyszła. Zayn się popłakał i chciał się do ciebie przytulic.
T;Spadaj, przecież jestem pomyłką dla ciebie! Wiecie ja już lecę do domu-wyszłaś. W domu myślałaś nad słowami Zayn'a "ONA TO POMYŁKA". Chciało ci się płakać ale kiedyś przyrzekłaś sobie że nie będziesz płakać przez jakiegoś frajerka. Przez tydzień nie miałaś kontaktu z Eleanor ani chłopakami. Dziś ubrałaś ten zestaw i poszłaś na zakupy. W sklepie z płytami spotkałaś Liam'a i Niall'a. Myślałaś  że jednak ich ominiesz ale nie udało ci się.
L:[t.i] poczekaj.
N:Pogadamy ?
T:Hej, fajnie was widzieć. O czym mamy gadać??
N:Raczej o kim ? Zayn..
L:On jest załamany. Wtedy jak ty wyszłaś to on powiedział że kocha cię i to że powiedział że jesteś pomyłką było przypadkowe. Proszę cię pogadaj z nim..
N:On od tygodnia prawie nie wychodzi z pokoju a nam nie chce otworzyć!
T:Nie chcę widzieć Zayn'a nigdy więcej, ok?
N:[.t.i] proszę cię przyjdź i z nim pogadaj. Codziennie słyszę przez ścianę jak gada sam do siebie że jest idiotą i że cię kocha. To jak?
T:Dobra wpadnę dziś o 16.. a teraz muszę uciekać Pa.. Po powrocie do domu zastanawiałaś się czy tam iść. Jednak postawiłaś na TAK.  Gdy dochodziła 16 wsiadłaś w auto i pojechałaś do chłopaków.
L:Jesteś, myślałem że nie przyjdziesz!
T;Zayn u siebie ?-pokiwał twierdząco głową. Szybko poszłaś na górę. O dziwo drzwi do pokoju Zayn'a były otwarte więc szybko weszłaś. To był dobry moment bo on w tym czasie zaczął sypać tabletki na dłoń.
T:Zayn nie rób tego!-szybko podbiegłaś i z jego dłoni zrzuciłaś tabletki.
Z:Dlaczego? Co mnie tu trzyma ? Ty masz mnie w dupie, chłopaki też.. Jessa się mną zabawiła?
T:Ja cię tu trzymam! Rozumiesz ? Kocham cię, chłopakom jesteś potrzebny nie tylko do zespołu ale i do życia.. a Jessa to totalna suka !!! Jeżeli ty się zabijesz to ja zrobię to samo..z miłości do ciebie !!
Z:Przestań, wiem że nigdy nie wybaczysz mi tego co powiedziałem!..
T-*pocałowałaś go*
T:Wybaczę, tylko proszę nie odchodź nie dam sobie rady bez ciebie !-zaczęłaś płakać
Z:Kocham cię, naprawdę. Bardzo cię kocham..-on też płakał i cię pocałował.
Z:Będziesz moją dziewczyną?-spytał z zapłakanymi oczami
T:Pewnie że tak ! A teraz ubieraj się i idziemy na spacer ok?
Z:Zobacz jak ja wyglądam ? Brudny, nieuczesany..-westchnął
T:No to szybko mi pod prysznic !! Już ..-zrobił tak jak kazałaś. Po 20 minutach wyszedł czysty i pachnący. Ubrał kremowe rurki, niebieskie buty z NIKE i niebieski t-shirt. Dałaś mu jeszcze czas na fryzurę. Po godzinie chłopak wyglądał jeszcze bardziej seksownie. Zeszliście na dół.
Z:My idziemy na spacer.-zakładał kurtkę
Chłopaki:Zayn!! Jak dobrze cię widzieć !!-wskoczyli na niego.
Z:Aaa mój fryz!
T:Dobra idziemy ?
Z:No tak-pocałował cie w policzek.
Lou:Czy wy..? No wiecie..
Z:Czy my ?? No wiemy..
T:Tak...-uśmiechnęłaś się

    dwa miesiące później:
Ty i Zayn nadal jesteście szczęśliwą parą. Fanki od razu cię polubiły. Teraz mieszkacie razem w domu chłopaków ale może za niedługo się wyprowadzicie do własnego mieszkania :D♥

10.8.12

Zayn♥!!

Twój chłopak Zayn ma wrócić jutro z trasy koncertowej, więc dziś idziesz do jego domu żeby tam trochę posprzątać. Wchodząc dostałaś sms od Zayn'a "Hej skarbie. Już jutro się widzimy.. cholernie tęsknię:*".. Odłożyłaś telefon na szafkę i poszłaś do łazienki. Po sprzątaniu mieszkania położyłaś się w salonie i zasnęłaś. O 23 usłyszałaś że drzwi do domu się otwierają a w nich był Zayn i jakaś dziewczyna. Poszli od razu na górę się całując więc po cichu poszłaś za nimi. Chłopak rozpinał sukienkę dziewczynie a ona mu białą koszulę od razu  weszłaś do jego pokoju.
T:Zayn co to ma być?!
Dz:Kotek kto to jest?
Z:Służba, nie przejmuj się nią*pocałował ją*. Poszłaś na dół wzięłaś najlepsze wino z barku chłopaka i weszłaś do jego pokoju i wylałaś całą butelkę na jego śnieżnobiałą koszulę.
T:Twoja służba odchodzi ! wybiegłaś z domu płacząc. Było ciemno więc szybko udałaś się do domu Danielle bo było blisko a to twoja przyjaciółka. Biegłaś płacząc a w drzwiach dziewczyna prawie cię nie poznała.
Dan:Co się stało?
T:Zayn.
Dan:Coś ci zrobił?
T:Nie ale dziś poszłam posprzątać jego dom bo jutro mieli niby z trasy wrócić..
Dan:Z trasy? Jakiej? Nie kochana oni byli gdzie chcieli.
T:O no to widzę że znowu mnie okłamał.. a no jak skończyłam sprzątać to położyłam się w salonie. Zayn wrócił do domu z jakaś laską a jak ona zapytała kim jestem to on tylko że ja jestem jego służbą!
Dan:Nie przejmuj się nim.. Nie zasługiwał na ciebie-przytuliła cię
T:Ala ja go kocham..
Dan:Wiesz mam pomysł. Chodź wyskoczymy do jakiegoś clubu, co? Pożyczę ci ciuchy..
T:A w sumie to ok.. -poszłaś z dziewczyną na górę ubrałaś to( sorry ale buty kolor zmieniły:) a ona TO i wyszłyście...
 Wróciłyście o 5 nad ranem i poszłyście spać. Wstałaś o 14 oddałaś ciuchy Danielle i poszłaś do swojego domu. Idąc chodnikiem zauważyłaś auto Zayn'a ale nikogo w nim.  Podeszłaś bliżej i zobaczyłaś śpiącego chłopaka na tylnym siedzeniu. Szybko poszłaś do domu. Zrobiłaś sobie kawę i poszłaś się umyć. Po wyjściu z łazienki wyjrzałaś przez okno twojego pokoju by zobaczyć czy on jeszcze tam jest. Oczywiście był tylko teraz chodził przed twoją bramą. Ubrałaś sie i wyszłaś wypuścić swoje pieski na podwórko tego i Tego. Zrobiłaś to specjalnie żeby Zayn poszedł. Podeszłaś do bramy żeby wyjąć listy i on cię zatrzymał.
Z:Hej, kotku! Dlaczego mi nie otwierasz?
T:Masz czelność się pytać czego ci nie otwieram? Ha  śmieszny jesteś.
Z:Przepraszam za wczoraj.. ja cię nie poznałem.. przepraszam!
T:Ok, to wczoraj bym w twoim domu i widziałam jak wszedłeś z jakąś suką. A i nie tłumacz się że byłeś pijany bo nie byłeś! Coś jeszcze? A i Dan mi powiedziała że wcale nie mieliście żadnej trasy tylko mieliście wolne i mogliście pojechać gdzie chcecie. Sorry ale nie mam dla ciebie czasu, nara!-wbiegłaś do domu i usiadłaś przy ścianie i zaczęłaś płakać bo nadal go kochałaś ale nie potrafiłaś mu wybaczyć tego co powiedział. Przesiedziałaś tak 3 godziny płacząc. Poszłaś na dwór żeby zamknąć psy ale pomyślałaś że Zayn wtedy będzie chciał przejść przez bramę więc ich tam zostawiłaś i poszłaś się umyć. Potem wzięłaś jakiś głupi film romantyczny i beczałaś na każdej jego scenie. A potem zasnęłaś. Rano pierwsze co zrobiłaś to podeszłaś do okna. On siedział skulony przy samochodzie i widac że było mu zimno i był cały mokry bo padał deszcz. Poszłaś do kuchni zrobiłaś sobie herbatę i kanapki a później się ubrałaś♥ i wzięłaś pierścionek który dostałaś od Zayn'a na 18 urodziny. Wyszłaś za bramę i podeszłaś do niego. Chłopak się przestraszył. Widziałaś że płakał bo miał czerwone i podkrążone oczy.
Z:[t.i] proszę cię, przemyślałem wszystko.. nie mogę bez ciebie żyć!
T:Zayn dajmy sobie spokój, masz*podałaś mu pierścionek* daj to swojej nowej, wiesz tej co powiedziałeś że jestem tylko służbą*poleciała ci łza po policzku* a i jedź stąd nie ma sensu żebyś tu siedział..
Z:Nigdzie się stąd nie ruszę.. będę o ciebie walczył rozumiesz ?!-poszłaś do domu. Słyszałaś jak Zayn krzyczał że cię przeprasza ale nie chciałaś go słuchać. Usiadłaś na kanapie w salonie i weszłaś na Twittera. Zobaczyłaś że Louis jest dostępny i napisał do ciebie:
                         Hej, wybacz Zayn'owi bo przez niego i my cierpimy..
                        HaHa nie będę mu wybaczała, nie potrafię..:(   
                          Wiem że cię skrzywdził ale chociaż z nim porozmawiaj.Nie rusza cię widok jak       on    siedzi przed twoim domem..?

                         Wiesz sorry ale nie mam czasu pisać!
Wylogowałaś się i znowu wyjrzałaś przez okno
zobaczyłaś jego siedzącego i patrzącego na twoje okno. Zrobiło ci się go żal ale odeszłaś od okna. Usłyszałaś że zaczęło jeszcze mocno lać, myślałaś  że po chwili przejdzie ale padało tak już pół godziny. Pękło coś w tobie. Musiałaś wyjść do niego. Wzięłaś parasol i kierowałaś się w stronę bramy. Chłopak siedział i płakał. Nagle dostałaś wiadomość od Perrie, nawet nie wiedziałaś skąd ma twój numer w wiadomości było zdjęcie jak ona i Zayn się całują i napisała że on leci na laski które mają  ładną figurę i w ogóle. Wróciłaś do domu. Następnego dnia znowu padało jak to w Londynie.. pierwsza czynność-wyjrzenie przez okno. Nadal tam był tylko teraz siedział w samochodzie bo mocno wiało o padało. Widziałaś że chłopak nie spał przez te dni tylko płakał. Dziś musiałaś wyjść do sklepu ale nie chciałaś się z nim spotkać. Jednak miałaś pustą lodówkę. Szybko włożyłaś to i wyszłaś. Zayn teraz spał bo nawet nie widział jak wychodzisz. Wstąpiłaś jeszcze do chłopaków bo cię o to prosili.
T:Hej, wam.
Lou:No przyszłaś. Musimy pogadać o Zayn'ie.
L:Właśnie. widać że on cię kocha..
T:Wiem ja też go kocham ale zrozumcie że nie potrafię mu wybaczyć nie umiem..nie-przerwali
N:Może nie chcesz ? Może on ci się znudził ?-chłopak na ciebie naskoczył więc wyszłaś ale Liam za tobą wybiegł.
L:[t.i]! Wybacz mu. Za nim zrobi się między wami tak samo jak między mną i Danielle, nadal żałuje że ją zdradziłem bo to była najlepsza dziewczyna na świecie. Całymi dniami myślę o niej, nawet chciałem się zabić bo nie mogłem znieść bólu jak się ze mną rozstała. Nie pozwól żeby Zayn chciał zrobić to samo co ja. Nie pozwól mu na to!-wszedł do domu. Całą drogę myślałaś nad tym. Przed domem zobaczyłaś że Zayn nadal śpi więc weszłaś do środka. O 19 zaczęło znowu mocno lać tym razem postanowiłaś że wyjdziesz do niego.
Podeszłaś do szyby i pukałaś żeby chłopak się obudził. Nagle obudził się i wyszedł z samochodu.
T:Zayn chodź do środka. Zimno jest a i tak tu długo siedzisz więc jesteś przeziębiony.-mulat nic nie mówił tylko wzięłaś jego rękę i weszłaś z nim do domu.Był cały przemoczony żadnej suchej nitki. Miał takie zimne ciało..
T:Masz ręcznik i idź się umyj a ja przyniosę twoje czyste ciuchy bo kiedyś zostawiłeś.-wszedł do łazienki a ty poszłaś na górę. Wzięłaś jego czyste bokserki, kremowe rurki, białą koszulkę i niebieską bejsbolówkę. Gdy zapukałaś do drzwi chłopak właśnie wyszedł z prysznica i był w samym ręczniku jak ci otworzył.
T:Masz*podałaś ubrania* mogę wejść to te mokre ciuchy powieszę?
Z:Wchodź.-powiedział smutnym głosem. On cały czas był smutny. W jego oczach widziałaś miłość,smutek,ból i żal... Zaczęłaś wyciskać wodę z jego ubrań. Było jej sporo, a on ani słowem się nie odezwał. Gdy wyszliście z łazienki ty poszłaś do kuchni zrobić coś do jedzenia.
Z*wchodząc*to ja pójdę do samochodu, dzięki za prysznic.
T:Poczekaj. Zjedz coś.. Pewnie nic nie jadłeś od paru dni?
Z:Na prawdę i tak masz dużo problemów przez mnie, dzięki jeszcze raz.
T:Zayn, poczekaj. Usiądź. Najpierw zjedz a potem rób co chcesz, ok?
Z:*pokiwał głową*-było ci go żal. Widziałaś że on cierpi. Widziałaś że on nie chce siedzieć w tym samochodzie ale robi to dla ciebie. Zastanawiałaś się czy mu wybaczyć?.. Na kolację zrobiłaś tosty i zaniosłaś je do salonu. Powiedziałaś Mulatowi żeby poszedł jeść bo siedział  w kuchni. Potem zrobiłaś gorącą herbatę bo było zimno a on siedzi na dworze kilka dni. Ty usiadłaś na fotelu a on na kanapie. Widziałaś że był głodny więc zrobiłaś kolejną porcję tostów i nalałaś mu cały kubek herbaty. Po kolacji on dopijał jeszcze herbatę a ty poszłaś zmyć naczynia. Gdy weszłaś do salonu zobaczyłaś że chłopak zasnął na kanapie więc nakryłaś go kocem.A potem ty sama poszłaś spać do swojego pokoju, W nocy obudziłaś się bo usłyszałaś zbijający się kubek. Szybko poszłaś na dół i zobaczyłaś Zayn'a.
Z:Przepraszam za ten kubek, nie chciałem go zbić..-podeszłaś bliżej żeby pozbierać szkło.
T:Nic się nie stało. Gdy zbierałaś ten kubek zobaczyłaś  na ręce mulata napisane twoje imię żyletką.
T:Zayn tniesz się?
Z:Teraz tylko to mi zostało, wiesz ja chyba wrócę do samochodu. Tam nikomu nie przeszkadzam.
T:Ale mi nie przeszkadzasz. Idź spać, ok?
Z:*złapał twój nadgarstek*pogadamy rano?
T:Może-poszłaś do pokoju. Zasnęłaś od razu. Wstałaś o 9 nadal lało jak z cebra więc ubrałaś to. Po zejściu na dół poszłaś do salonu. Zayn spał, bo w końcu nie można się wyspać na siedzeniu w samochodzie ale ta twoja kanapa też nie była za wygodna. Poszłaś do kuchni zrobić coś na śniadanie. Postawiłaś na parówki. Po 20 minutach wstał Zayn. Chciałaś się do niego przytulić ale jednak nie.. Poszedł do  łazienki i wyszedł po 15 minutach. Przy śniadaniu był cichy, jadł powoli. Grzebał tylko w talerzu. Dziś musiałaś wyjść do sklepu na zakupy więc on wyszedł z tobą tylko on wsiadł do samochodu i znowu tam siedział. Wróciłaś ok.16 i zobaczyłaś go znowu siedzącego na deszczu  i płaczącego. Zrobiło ci się go żal.
T:Zayn chodź do środka. Chcesz siedzieć tu na deszczu?
Z:..*popatrzył się*
T:Chodź, zjesz wysuszysz się.-wzięłaś jego zimną dłoń. Po wejściu do domu padało jeszcze mocniej. Zrobiłaś coś do jedzenia. Był to omlet. Zawołałaś Zayn'a do stołu i zrobiłaś mu herbatę.Po kilkuminutowej ciszy odezwał się mulat.
Z:Co z nami?-patrzył w talerz a ty nie wiedziałaś co odpowiedzieć
T:Mieliśmy o tym pogadać..Zayn wiesz, kocham cię ale..
Z:ale... zostańmy przyjaciółmi albo coś? To chciałaś powiedzieć
T:Ale nie mogę  ci wybaczyć.. nie umiem.
Z:Wiedziałem że to powiesz. Ale pamiętaj że będę o ciebie walczył bo..
T:..bo ty mnie kochasz a ja kocham ciebie. I postaram się ci wybaczyć.-uśmiechnęłaś się i podeszłaś do niego.. Przytuliłaś go najmocniej jak mogłaś.
Z:Przepraszam cię-zaczął płakać jak dziecko
T:No już, wszystko będzie ok.-wytarłaś mu łzy
Z:Kocham cię, bardzo cię kocham..
T:Wiem o tym, bo chyba inaczej nie siedział byś przed moim domem na deszczu?
Z:*lekko musnął twoje wargi*- a potem się czule pocałowaliście. Była już 22 więc miałaś iść spać a Zayn miał iść do samochodu ale go zatrzymałaś.Zayn dziś nie spał w salonie tylko w twoim pokoju. Gdy położył się obok ciebie czułaś że jest mu zimno. Przytuliłaś się do niego i okryłaś was kołdrą.

 Jesteście nadal razem.. on już nigdy więcej nie spotkał się z inną panną bo teraz ty jesteś najważniejsza ! <3
                                                                                                                       the end...•.•

9.8.12

Niall

Dziś przeprowadziłaś się do swojego brata do Londynu. On ma 19 a ty 18 lat. Waszymi sąsiadami są chłopcy z 1D. Nie jesteś tym jakoś bardzo podekscytowana bo nie przepadasz za nimi. Po rozpakowaniu walizek Justin zabrał cię na spacer po osiedlu domów. Przy tym gdzie mieszkali chłopaki nie mogłaś przejść więc wróciliście do domu. Chłopak miał przy domu basen, więc założyłaś Bikini♥ i weszłaś do wody bo było gorąco. Potem położyłaś się na leżaku i opalałaś się. Nagle dostałaś piłką plażową w głowę a za chwilę przyszedł po nią jakiś blondynek od tych chłopaków.
N:Hej mała, sorry za to. Po prostu z chłopakami gramy i Zayn'owi wypadła..-przerwałaś
T:Hej, nie musisz się aż tak tłumaczyć. A tak wgl. to [t.i] jestem.-podeszłaś i podałaś mu rękę.
N:Niall-uśmiechnął się-może chodź do nas?
T:eee chętnie-(smajl ) chłopak wziął piłkę i przez furtkę weszliście na posiadłość 1D.
Z:Kurwa gdzie ty po tą piłkę byłeś... wow jaka laska! Hej ślicznotko jak masz na imię??
T:[t.i]-uścisnął cię
H:Może chcesz z nami zagrać?
Lou:Właśnie chodź!
T:Wiecie.. albo dobra!-zdjęłaś z siebie ręcznik
Z:o ja! Chętnie bym cię zobaczył bez tego stanika! Zauważyłaś że chłopaki patrzą na twój biust więc szybko wskoczyłaś do wody. Zauważyłaś jeszcze że wpadłaś w oko Niall'owi i on tobie też się spodobał.
Lou:Ok to Ja, Harry i Liam na Ciebie, Zayn'a i Niall'a !
N:OK ! zaczęliście grać ale potem zorientowałaś się że góra od stanika ci się rozpięła i poprosiłaś Niall'a o pomoc. Chłopak chętnie się zgodził ci pomóc. Zrobiło się późno więc poszłaś do domu. Chłopcy powiedzieli żebyś jutro też wpadła. Więc się zgodziłaś. Rano*. Wstałaś o 9 i zeszłaś na dół zrobić sobie śniadanie, w salonie zauważyłaś swojego brata z jakąś laską więc wzięłaś kanapki do swojego pokoju i tam je zjadałaś.Dostałaś nagle sms od nieznanego numeru- "Hej, to ja Niall wczoraj dałaś mi swój telefon. Przyjdziesz do nas :*? odpisałaś-"O hej, to ty.. jasne, jasne przyjdę tylko zjem śniadanie i się ogarnę*.*" szybko podeszłaś do szafki. Wybrałaś ten zestaw i szybko zbiegłaś na dół. Twój brat właśnie wychodził z dziewczyną.
T:czekaj! ja też wychodzę.
J:Oo poznajcie się to Carly moja dziewczyna a to [t.i]
C:Hej miło cię poznać!
T:Wiecie fajnie się gada ale muszę spadać. Papa. Przy bramie chłopaków czekał na ciebie Niall. A potem weszliście do ich domu. Byłaś tylko ty i on... pełno róż, muzyka i wino... Chłopak powoli nalewał wina do kieliszków a ty usiadłaś na kanapie i przyglądałaś się. Po krótkiej chwili usiadł obok i podał ci kieliszek.
N:To wypijmy za nas!-pocałował cię-podobasz mi się, ja ja się zakochałem..
T:*pocałowałaś go* kocham cię Niall..!-wszedł Zayn z panienką.
Z:Siema, oj to my idziemy!-zaśmialiście się
T:No co wy..
N:siadajcie!-usiedli naprzeciw was
Z:To widzę że mamy nową parę?
T,N:Tak-objął cię
Z:ok, zgadza się..
N:Co?-i nagle zza ściany wyskoczyli chłopcy z serpentynami a późnym wieczorem wystrzeliliście petardy z waszymi imionami :*

8.8.12

Liam i Louis

Jesteś dziewczyną Liam'a. Dzisiejszego wieczoru Liam musiał wyjść coś załatwić, a Zayn Harry i Niall poszli na imprezę. Zostałaś sama w domu z Louisem. Siedzieliście w salonie i oglądaliście tv. Poczułaś że Louis kładzie rękę na twoim kolanie i przesuwa ją wyżej twojego krocza. Nie protestowałaś bo on także ci się podobał ale jednak wolałaś Liam'a.
Lou:Wiem że Liam to mój kumpel ale ty za bardzo mnie pociągasz maleńka-pocałował cię
Ty:Idziemy do twojego pokoju?
Lou:Jasne!-złapał twoją rękę i zaprowadził cię do pokoju. Gdy otwieraliście drzwi zadzwonił twój telefon. Liam powiedział że wróci za jakieś trzy godziny bo gdzieś jeszcze musi zajść więc ty i Louis mieliście sporo czasu.
 3 godziny później:
L:Kochanie jestem!-ty zaczęłaś się szybko ubierać w spódniczkę i bokserkę
i szybko zeszłaś na dół do swojego chłopaka.
L:Czym ty się tak zmęczyłaś?
T:Po prostu..do naszego pokoju wleciała ćma i musiałam się na męczyć żeby ją zabić-śmiałaś się
L:A gdzie Louis?
T:Nie wiem chyba u siebie w pokoju, jak wyszliście to od razu tam poszedł tak jakbym gryzła..
L:Jestem wykończony idziemy spać?
T:Tak jasne!
L:Skarbie masz bluzkę założoną na odwrót
T:No bo chciałam wejść pod prysznic i w samym staniku poszłam do pokoju po ubrania no i zobaczyłam tą  ćmę i szybko założyłam bluzkę.-pocałowałaś go a potem poszliście do pokoju. Rano wstałaś pierwsza, ubrałaś TO . Zeszłaś na dół żeby zrobić śniadanie sobie i chłopakom śniadanie. Postawiłaś na kanapki z serem i szynką i do tego sok jabłkowy. Po chwili do kuchni zaczęli się schodzić chłopcy a gdy byli wszyscy usiedliście do stołu. Louis patrzył na ciebie inaczej niż zwykle ale nie przyglądałaś się. Po  śniadaniu  ty  zaczęłaś zmywać naczynia a chłopcy  jechali na wywiad do radia. Nalałaś wody do zlewu i włączyłaś radio:
R:Dzień dobry kochani! Dzisiejszymi gośćmi naszej audycji jest.. zespół One Direction ! Hej chłopaki.
Ch:Hej!
R:Ok to zaczynamy. Może to, jak tam wasze życie partnerskie ?
L:Ja mam super dziewczynę, [t.i] wiem że teraz słuchasz. Kocham cię-łza poleciała po twoim policzku
H:Na razie jestem wolny ale może już nie długo-śmiał się
R:A wy?
Z:Ja też jestem wolny, znaczy mam jedną dziewczynę na oku.
Lou:Ja od bardzo dawna znam pewną dziewczynę o ślicznym kolorze oczu, i w ogóle-wiedziałaś że to było o tobie..|
 20 minut później:
Skończyłaś zmywać i wyłączyłaś radio bo chłopcy już skończyli i położyłaś się na kanapie w salonie. Po chwili poczułaś czyjąś rękę na udzie, myślałaś że to Louis i wypowiedziałaś jego imię.
L:Czego myślałaś że to Louis ?
T:Jej Liam ale mnie przestraszyłeś .. a bo  coś mi się przysnęło i śniło mi się że Louis nas gonił-uśmiechnęłaś się. Ciężko ci było kłamać a jeszcze bardziej że Liam to twój ukochany..
L:Skarbie, moja mama jest w szpitalu bo będzie miała operację i dziś do niej pojadę, jeżeli nie masz nic przeciwko?
T:Coś ty. Jak chcesz mogę jechać z tobą?
L:Naprawdę? Ok to leć się ubieraj.-poszłaś na górę, wzięłaś ciuchy i poszłaś pod prysznic. Gdy stałaś cała  w pianie ktoś wszedł do łazienki. To był Louis.
T:Myślałam że nie przyjdziesz?-złapałaś jego rękę i wciągnęłaś go do kabiny
Lou:Żartujesz-śmiał się-do ciebie! Zawsze przyjdę..-pocałowaliście się
T-Wiesz mam jechać z Liam'em do jego mamy więc nie możemy tu długo siedzieć a z resztą ja muszę wyjść stąd wcześniej żeby nikt nie zauważył że jesteśmy tu we dwoje*buziak*-wyszłaś z kabiny i wytarłaś się ręcznikiem. Założyłaś TO zrobiłaś lekki makijaż i zeszłaś do Liam'a.
L:Gotowa?
T:Jasne, jedziemy?
L:Tak.-uśmiechnął się..
szpital:
L:Wchodzisz ze mną czy zostajesz?
T:Skoro tu jestem to chyba wchodzę-powiedziałaś. Weszliście, ty nigdy nie lubiłaś szpitali ale dla Liam'a tam weszłaś.
T:Dzień dobry!
M:Liam, [t.i] witajcie.
L:Jak się czujesz ?
M:Lepiej ale boję się tej operacji.
T:Będzie dobrze-złapałaś ją za rękę ale ona szybko zabrała swoją.
M:Synku możesz pójść kupić mi jakiś sok?
L:Ok.-wyszedł
M:Myślisz że ja nie wiem że ty go zdradzasz?
T:Chyba pani śni.
M:Widziałam jak ostatnio byłam że ten cały Louis jest w ciebie zapatrzony. I zamontowałam tam taką mała kamerkę w jego pokoju i jak widziałam wczoraj się przydała.
T:...eee
M:Powiesz mu sama czy ja mam to zrobić?-wybiegłaś przed szpital i złapałaś taksówkę żeby wrócić do domu. Gdy weszłaś w drzwiach zaczęłaś krzyczeć Louis!.
Lou: Co jest?
T:Matka Liam'a, a zresztą chodź ci pokaże.-wbiegłaś na schody
Lou:Dziewczyno o co chodzi?
T:O to!-zdjęłaś kamerkę z żyrandola.
Lou:Co to jest ?
T:Musimy to skończyć.
Lou:Jaja se robisz? Przecież fajnie jest.
T:Louis musimy to skończyć za nim Liam się dowie !
L:Co mam się dowiedzieć?
Lou:Nic takiego.
L:Powiecie?! I tak wiem już o tym, widocznie chcieliście dalej robić mnie w konia i mówić że wszystko OK. Wiem co robiliście wczoraj jak mnie nie było, ale wiecie ja też wam coś powiem. Twoja dziewczyna Louis też jest świetna w łóżku-wyszedł
T:On spał z Eleanor !
Lou:Jesteśmy kwita bo ty spałaś ze mną, ale znając Liam'a in może sobie coś zrobić!
  Liam:
Jak oni mogli zrobić mi coś takiego! Nigdy im tego nie wybaczę a z resztą nie będzie potrzeby.

  Oglądałaś wiadomości. Reporterka powiedziała że 30 minut temu z dachu budynku skoczył chłopak, i wydaje im się że to Liam Payne. Do twoich oczu napłynęło stado łez. Za chwilę zadzwonił telefon. To była policja powiedzieli że twój chłopak nie żyje..
       4 dni później:
Dziś jest pogrzeb Liam'a. Zayn, Harry i Niall nie odzywają się ani do ciebie ani do Louisa i obwiniają wam o to że on nie żyje. Po pogrzebie stałaś jeszcze trochę przy grobie z chłopakami.
H:Jak by nie wasz pieprzony niby romans to on by żył!
T:Wiem Harry, myślisz że mi nie jest ciężko? Wiem że ty,Zayn i Niall mnie nienawidzicie
przez to! szybko uciekłaś do parku. Naprawdę było ci ciężko bo jeszcze wczoraj dowiedziałaś się że jesteś w ciąży i to z Louisem. Postanowiłaś że zrobisz to co Liam. Weszłaś na najwyższy budek i skoczyłaś ...

    Na twoim pogrzebie nie było Niall'a Zayn'a i Harrego. Teraz jesteś tam na górze z Liam'em i tam będziecie szczęśliwi :D♥

Zayn

Jesteś z Zayn'em od pięciu miesięcy. Jesteście szczęśliwi ale od jakiegoś tygodnia chłopak do ciebie nie dzwoni i nie pisze. A nawet się z tobą nie widuje. Dziwiło cię jego zachowanie i nawet pytałaś chłopaków dlaczego Zayn cię unika ale oni też tego nie rozumieli. Dzisiejszego popołudnia weszłaś na Twittera i zobaczyłaś wpis Zayn'a. -"@zaynmalik.. Cudowny poranek z kochaną osobą!/xx" wyciągnęłaś telefon z kieszeni i zadzwoniłaś do chłopaka.
   Z-Halo?
   T-Zayn, co ma znaczyć twój wpis?
   Z-Sorry a kto mówi bo nie kojarzę?
   T-[t.i] twoja dziewczyna!
   Z-Słuchaj mam cię dość, nie odzywam się już do ciebie bo nie chcę już z tobą być!
   T-Zayn. ale byliśmy szczęśliwi!
   Z-Widzisz byliśmy! Zniknij z mojego życia i nie odzywaj się do mnie!
   T-Jeżeli chcesz to mogę się zabić!!!
   Z-Oo bardzo dobry pomysł! Nara
  Szybko dodałaś nowego tweeta"@zaynmalik twoje życzenie niedługo się spełni! Żegnaj!" zauważyłaś że Niall ci odpisał "@ilove1D co ty gadasz? Jakie życzenie?".. -"@niallhoran zapytaj Zayn'a.. to wszystko dzięki niemu! Pa Niall :*♥".. Wzięłaś torebkę i poszłaś do miejsca gdzie ty i Zayn się poznaliście. Dostałaś wiadomość że Zayn dodał nowe zdjęcie na swój profil więc weszłaś znowu na Twittera i był tam on i jakaś dziewczyna kiedy się całują i podpis-Moja..:*- Wyrzuciłaś telefon do wody i wyciągnęłaś z torebki żyletkę i zrobiłaś trzy głębokie cięcia. Powoli osuwałaś się na ziemię. W tej chwili przechodził tam Zayn i cię zobaczył. Zdzwonił szybko po karetkę i pojechał z tobą cały czas trzymał twoją rękę.
 w szpitalu:
Zayn'a i chłopaków w szpitalu dręczyli fani i paparazzi. Liam i Harry powiedzieli żeby dali im spokój. Po 15 minutach z twojej sali wyszedł lekarz.
L-Co z nią ?!
Lekarz--Jest w ciężkim stanie, narazie jest w śpiączce powinna się wybudzić ale czy ona będzie miała na to siłę to zależy tylko od tego na górze.-Zayn rozpłakał się jak małe dziecko.
N-Stary powiesz o co chodziło [t.i] z tym wpisem na Twitterze?
Z-*płacze* bo widzisz mojemu ojcu nie spodobało się to że ona nie jest tej samej religii co ja i powiedział że jeżeli z nią sobie nie dam spokoju to..to oni się ode mnie wszyscy odwrócą i nie wybaczą mi tego że jestem z [t.i] i prawie o niej zapomniałem, usunąłem jej numer a potem jak do mnie zadzwoniła to Alex(jego niby nowa:D) mi powiedziała żebym dał sobie z nią spokój i [t.i] powiedziała mi że się zabije a ja powiedziałem że to dobry pomysł-rozpłakał się na dobra
Lou-Dobra stary, czasu nie cofniesz.. teraz myśl tylko o tym żeby [t.i] się wybudziła-przytulił go po przyjacielsku..
 następny dzień:
Zayn cały czas siedzi przy twoim łóżku, trzyma cię za rękę i płacze.
Z:Kocham cię, nie wiem co mi odbiło że chciałem cię zostawić. Teraz zrozumiałem że ty jesteś najważniejszą osobą mojego życia! Proszę cię nie zostawiaj mnie, obudź się słyszysz ?!-chłopcy weszli do sali.
Lou:Zayn chodź do domu, odpoczniesz.
Z:Widzieliście?
N:Ruszyła ręką!
Z:Ona się budzi-uśmiechnął się przez łzy
T:Gdzie jestem?
N:Jesteś w szpitalu.
Z:Boże jak dobrze że się obudziłaś!
T:Kim ty jesteś? Ich pamiętam ale ciebie nie..
Z:Skarbie jestem twoim chłopakiem
T:Ja nawet nie wiem jak masz na imię!-Zayn wybiegł z płaczem na korytarz a Harry i Niall poszli go pocieszać że to tylko chwilowe. Akurat lekarz szedł do twojej sali i Niall go zatrzymał
N:Przepraszam mam małe pytanie?
Lekarz:Słucham
N:Bo widzi pan, [t.i] się przed chwilą wybudziła i pamięta mnie, chłopaków.. wszystkich i wszystko oprócz Zayn'a i wszystkich ich wspólnych chwil..dlaczego tak?
Lekarz:Widzisz chłopcze, zdarzają się takie przypadki że ludzie mają lukę w pamięci, znaczy nie pamiętają nic z inną osobą bo ona być może ją skrzywdziła. Przepraszam ale muszę iść ją zbadać..
Z:Ona przez mnie straciła  pamięć! Jestem idiotą, skończonym dupkiem !-wstał i gdzieś wyszedł
H:Niall idź za nim bo on może coś sobie zrobić, a jak go znajdziesz to go przyprowadź!
   tydzień później:Dziś cię wypisują. Chłopaki zabierają cię do siebie do domu bo nie chcą cię zostawić samej. W domu czeka na was Zayn i Danielle z Eleanor.
 w tym samy czasie w domu:
Z:Co mam zrobić żeby ona przypomniała sobie o mnie ?
D:Zayn, ja nie wiem.. Na pewno jest jakieś wyjście.

E:Może zabierz ją na spacer do miejsca gdzie ją pocałowałeś albo pokaż jej wasze zdjęcia..
D:Oo wrócili!
L:Siema
E:[t.i] jak dobrze że wróciłaś-rzuciła się na ciebie
T:El dobrze cię widzieć, jest Danielle?
Z:Je też pamiętasz?-powiedział smutny
T:Tak!
Lou:Mam propozycję może usiądźmy pogadajmy.. może wtedy sobie przypomnisz Zayn'a?
T-Ok, chociaż nie wiem czy to pomoże.-udaliście się do salonu. Usiadłaś między Zayn'em a Elką.
T-To..?
N:Widzisz te zdjęcia?
T:No jestem tu ja i on-wskazałaś na Zayn'a. Potem chłopaki robili wszystko tylko żebyś pamiętała Zayn'a ale im się nie udawało. Wieczorem oglądaliście jakiś dramat. A ty zaczęłaś się śmiać, chłopcy patrzyli na ciebie ze zdziwieniem.
H:W tym filmie nie ma nic śmiesznego-płakał
T:Ale ja nie z tego!
N:A z czego?
T-Ale się daliście nabrać.! Znaczy ty Zayn. Uwierzyłeś że straciłam pamięć przez ciebie? haha. Ten lekarz to był mój wujek ja obudziłam się od razu jak znalazłam się w szpitalu i poprosiłam go żeby powiedział wam te wszystkie bzdury, bo chciałam żebyś ty Zayn też troszkę pocierpiał. Dał mi jakiś lek na sen żeby wyszło że jestem w śpiączce. Ale teraz przynajmniej wiem dlaczego tak się zachowywałeś!
Z:Ja cię przepraszam!
T:Wiem Zayn że to twoja rodzina cię zmusiła, wybaczę ci bo cię kocham!
Z:Ja ciebie też-pocałował cię a reszta zrobiła słodkie "awww" a Harry zrobił zdjęcie i wrzucił na Twittera z podpisem"Pogodzili się!@zaynmalik i @ilove1D"

7.8.12

Liam

 Od dwóch lat jesteś z Liam'em, a miesiąc temu chłopak ci się oświadczył. Za dwa tygodnie odbędzie się wasz ślub a świadkami mają być Zayn i twoja przyjaciółka Diana. I w końcu minęły ci te dwa tygodnie, od samego rana się stresujesz ślubem i w ogóle. Od 9 do 13 siedziałaś u kosmetyczki i fryzjerki a potem wróciłaś do domu i z pomocą  Diana założyłaś Ta♥ suknię ślubną .
D-Liam chyba oszaleje jak cię zobaczy!
T-A Zayn pewnie jak zobaczy ciebie
D-Weź Zayn mnie nie kręci, muszę się psychicznie przygotować że przez trzy dni muszę obok niego siedzieć, tańczyć z nim ba. a nawet się całować!
T-Jakoś przeżyjesz, ok to ja już sobie poradzę a ty idź się ubieraj ! O 15 mieliście być już pod kościołem a była 14..więc musiałyście się spieszyć. Po 20 minutach wyszła Diana ubrana TAK♥ .  Potem obie wsiadłyście do Takiego  auta. Pod kościołem czekał Liam i Zayn. Obaj wyglądali cudownie. Ty podeszłaś do Liam'a i ustawiliście się w drzwiach a za wami był Zayn i Diana.
Z-Pięknie wyglądasz-szepnął do Diany
D-Ty też-uśmiechnęła się. A potem wyszedł ksiądz..
    godzinę później:
Ks-Ogłaszam was mężem i żoną! Możecie się pocałować..!- ty i Liam wyszliście z kościoła i ludzie zaczęli sypać na was ryż a później wam gratulowali. Na sali kelnerki roznosiły ciepłe danie a w tym czasie ludzie zaczęli krzyczeć "gorzko" i musieliście się pocałować.. 1..2..3..4..5..6..7..8..9..10..11..12..13.
L-Kocham cię-szepnął
Z-No stary !
L-Teraz ty się popisz Zayn-walną go. Ludzie zaczęli śpiewać "gorzko" dla starszych. Zayn zaczął całować Dianę.. 1..2..3..4..5..6..7..8..9..10..11..12..13..14..15..16..17
Orkiestra-Bravo dla starszych ! Byli lepsi od pary młodej.. polać im !.. Cały wieczór tańczyłaś z Liam'em Zayn'em chłopaki z zespołu i gośćmi. Gdy przyszedł czas na oczepiny Zayn złapał krawat Liam'a a Diana złapała twój welon. do domu  chłopaków wróciliście o 4 nad ranem więc szybko poszliście spać bo o 15 był drugi dzień wesela. Obudziłaś się o 12, a Liam jeszcze słodko spał, więc chwilę na niego patrzyłaś.
L-Witam [t.i] Payne !
T-No, teraz będę musiała przyzwyczaić się do tego nazwiska-powiedziałaś
L-Oj aż takie złe nie jest*buziak w usta*
T-No nie he he. Liam usiadł na tobie i zaczął cię całować.
D-Oj sorry !-przerwała wam bo weszła do pokoju
L-Spoko właź
D-No nie wiem czy mogę bo w samej bieliźnie jestem-śmiała się
L-eee tam, lubię takie widoki-uśmiechnął się do ciebie a ty go walnęłaś
D-Chodźcie na dół szybko bo chłopaki maja dla was niespodziankę. Oboje zerwaliście się z łóżka i zbiegliście na dół.
Lou-Niespodzianka !
Z-Zamknij się-uśmiechnął się
L-Ok nasza starsza się wygadała o niespodziance a my nadal chcemy wiedzieć co to jest ?!
N-Ok to wszystkiego naj !-podał wam torbę a ty zaczęłaś ją otwierać.
T-Jaja se robicie przecież nie mamy dzieci !
Z-Ale pampersy wam się przydadzą-śmiał się
D-Ok to idziemy się ubierać bo niedługo trzeba jechać! Diana poszła do łazienki aby wysuszyć włosy a za nią wszedł Zayn.
Z-Sorry że przeszkadzam ale fryz sobie muszę ułożyć
D-A nie spoko, nie przeszkadzasz mi
Z-Wiesz fajnie że to ciebie [t.i] wzięła na starszą-przysłuchiwałaś się tej rozmowie
D-Ja też się cieszę że ty jesteś starszym..-poszłaś na górę się ubierać.
L-Gdzie ty znowu łazisz-podszedł do ciebie
T-*pocałowałaś go*a nigdzie-zaczęłaś robić make-up  a potem Eleanor pomogła ci z fryzurą. Sukienkę miałaś Taką♥ a Diana Taką♥  . Potem pojechaliście do domu weselnego i znowu to samo. Goście tańce itp.. :D Wróciliście ok. 3 nad ranem i udaliście się do swoich pokoi. Obudziłaś się o 14 bo słyszałaś jakieś wrzaski z pokoju Zayn'a a dzielił on pokój z Dianą przez te parę dni. Szybko pobiegłaś pod drzwi chłopaka i usłyszałaś tylko-"Och Zayn, mocniej" albo jęki za nim się obejrzałaś obok ciebie stał Liam..
L-To może my też pójdziemy do sypialni ?-zamruczał
T-*lekko się uśmiechnęłaś* jasne!-chłopak wziął cię na ręce i zaniósł do waszego pokoju. Zdjął z ciebie tylko szlafrok i majtki a ty z niego bokserki. Liam zaczął całować cię po szyi a potem schodził niżej. Ty bawiłaś się jego włosami a potem Liam zaczął w ciebie szybko wchodzić, łóżko skrzypiało a ty jęczałaś.
Chłopak robił to szybciej i mocniej.
T-Liam, kocham cię !
L-Wiem o tym ja ciebie też! A teraz będziemy produkowali małego juniora co ty na to ?-mówiliście zasapanym głosem..
T-Ooo Liam! aaaał..-dyszałaś-oczywiście że tak ! chłopak położył się i teraz ty siedziałaś na jego kumplu i szybko się poruszałaś a gdy zwalniałaś Liam chwytał cię mocno za biodra i cię podnosił do góry.. Po wyczerpującej przygodzie ubraliście się i zeszliście na dół gdzie byli chłopcy i Diana.
T-Hej wam !
L-Siema !
Z-No siema.
N-Ludzie ile można wrzeszczeć ?-mówił z gębą pełną Nuttelli
Lou-Oj przestań, przecież są po ślubie ale ty Zayn.. no wiesz?- śmiał się
Z-O co ci chodzi ?-zrobił się czerwony a Diana też
T-No o to..
L-...Zayn mocniej ! ha ha
D-A o to ! No to chcemy wam powiedzieć że..
Z-...że jesteśmy parą !
Lou-Yeaa Zayn znalazł sobie dziewczynę !!-wskoczył  na stół i się darł
H-O yea, o yeaa !...
L-Ok to my idziemy do urzędu bo moja żonka musi zmienić nazwisko-złapał cię za rękę i wyszliście. Poszliście spacerem bo jeszcze gadaliście.
T-To gdzie jedziemy na tą podróż ?
L-A gdzie chcesz?-objął cię
T-A ty gdzie byś chciał ?
L-Może Malediwy ? co ty na to ?-pocałował cię
T-Jasne !
L-To idziemy kupić bilety !-wziął cię na ramiona
L-Wariat!! Puszczaj!
L-Ale twój wariat -śmiał się. Po godzinie byliście kupić bilety a potem tylko poszliście załatwić inne sprawy i wróciliście do domu.
L-Ok to samolot jutro o 16 więc idziemy się pakować!- i tak minął wam dzień. Wstaliście o 13 i szybko się umyliście zjedliście a potem Louis i Harry zawieźli was na lotnisko.
H-Miłej zabawy! pa.Ty i Liam wsieliście w samolot i po paru godzinach byliście na miejscu.
T-Jej .. jak ja cię kocham !
L-Ja ciebie też..-chciał cię przytulić ale ty musiałaś szybko do łazienki w hotelu bo zebrało ci się na wymioty.
L-Wszystko ok-zapytał jak wyszłaś z łazienki
T-Jestem chyba w ciąży-powiedziałaś
L-*wziął cię na ręce* cieszę się! aaa będę ojcem- śmiałaś się z niego. Okazało się że jesteś w ciąży po tygodniu spędzonym na Malediwach wróciliście do domu, i opowiedzieliście o tym chłopakom. Oni cieszyli się razem   z wami. Po powrocie do Londynu poszłaś do lekarza  i okazało się że będziecie rodzicami.

        9 miesięcy :
Urodziłaś małą śliczną Selene a jej chrzestnymi mają być Zayn i Diana. :D Za miesiąc Louis bierze ślub z Eleanor ale będzie on cichy i skromny bo dziewczyna jest w 7 miesiącu ciąży bliźniaczej :) a Zayn i Diana zamieszkali razem !

6.8.12

Harry

T-Kochasz mnie?
H-Tak.
T-Co byś dla mnie zrobił?
H-Wszystko !
T-A co byś powiedział na dziecko ?
H-...?
T-Będziesz tatą idioto♥-pocałowaliście się...

         Rok później: Jesteś panią Styles, a córka nazywa się Harriet :)

5.8.12

Louis

Byłaś sobie na zakupach. Weszłaś do działu z owocami i warzywami bo musiałaś kupić marchewki. Gdy sięgałaś po nie jakiś chłopak w tym samym czasie zrobił to samo. Po twarzy rozpoznałaś w nim Louisa w 1D.
Lou-Hej-popatrzył ci w oczy
T-Hej Lou
Lou-Fanka ?
T-Powiedzmy-uśmiechnęłaś się
Lou-Po co ci marchewki ?-spojrzał na ciebie
T-Wiesz no, emm do jedzenia
Lou-*zaczął dziwnie warczeć*
T-Ale może chcesz wpaść ?
Lou-Myślałem że nie zapytasz ! potem chłopak dał ci swój numer i na odwrót. Umówiliście się na 19. Na kolację zrobiłaś kurczaka z marchewką w sosie curry. Równo o 19 do drzwi zadzwonił Louis. Jednak nie był sam, bo przyszedł z malutką dziewczynką na rękach.
Lou-No Lux poznaj ciocię [t.i], sorry że przyszedłem z małą ale nie miał się nią kto zająć. Liam u dziewczyny, Zayn wyrywa laski w klubie, Niall poszedł z dziewczyną do kina a Harry rozpacza po zerwaniu z dziewczyną..
T-A spoko, mała mi nie przeszkadza-pocałowałaś ją w policzek na powitanie
Lou-No to co zrobiłaś na kolację ?
T-Niespodzianka, idź z Lux do salonu a ja zaraz przyniosę kolację.. Potem ty i Louis jedliście kolację a mała bawiła się jakimś misiem.
T-O jej !-masowałaś się po brzuchu
Lou-Jesteś w ciąży ?!
T-Najadłam się idioto-uśmiechnęłaś się. Po posiłku oboje usiedliście na kanapie w salonie i patrzyliście na Lux. Potem Lou zaczął się z nią bawić. Przytulał ją, brał na ręce i w ogóle robił cały czas jakieś głupie miny żeby mała się śmiała. Ale ty też pękałaś ze śmiechu.. Godzinę później do Louisa zadzwoniła mama  dziewczynki że przyjedzie po nią tylko musi znać adres. Gdy byłaś sama w Lou zaczęliście gadać. Nawet się nie zorientowaliście że jest już po 1 w  nocy.
T-oo to już ta godzina ?
Lou-Będę musiał zaraz spadać-posmutniał
T-Ale musimy to kiedyś powtórzyć!
Lou-A [t.i] bo widzisz, ja... ja się w tobie zakochałem..
T-*pocałowałaś go* ja chyba w tobie też..
Lou-no to chcesz być moją dziewczyną ?
T-Oczywiście że tak ! a musisz wracać do domu ?-popatrzyłaś na niego
Lou-A chcesz żebym został ?
T-No wiesz.. jak nie chcesz to nie musisz-powiedziałaś
Lou-Ale chcę !!-wziął cię na ręce i rzucił cię na kanapę. Zaczął cię łaskotać a potem się pocałowaliście.. ♥

        rok później :
Nadal z nim jesteś. Za 8 miesięcy będziecie rodzicami ale Louis jeszcze o tym nie wie !

Zayn ♥

Leżałaś z Zayn'em w łóżku. Trochę się stresowałaś bo dziś chłopak miał cię przedstawić rodzicom.
Z-Kocham cię-szepnął
T-A jeżeli oni mnie nie polubią?
Z-Słońce ciebie nie da się nie polubić-pocałował cię w policzek
T-Tak na pewno-powiedziałaś- na którą to ?
Z-Za dwie godziny..
T-Co za dwie godziny ?! Bosh przecież ja się ubrać nie zdążę!-zaczęłaś panikować
Z-Kotek, spokojnie-szybko wstałaś i zaczęłaś się szykować, najpierw prysznic. Miało ci tam zejść 15 minut a zeszło 30 bo Zayn chciał iść z tobą. Potem szukałaś ciuchów, postawiłaś na To♠. Zrobiłaś lekki makijaż żeby nie wyjść na tapetowaną lalką :D Byłaś coraz bardziej zdenerwowana bo do wyjazdu zostało wam 20 minut.
Z-Kochanie, gotowa ?
T-Tak, możemy jechać..
Z-Ślicznie..-potem wsiedliście do samochodu. Zayn przedstawił cię swoim rodzicom, jego mama cię polubiła ale jego ojciec nie, wiesz to bo było to widać. Poznałaś jego siostry.. Saffa od razu wskoczyła ci na ręce. Zayn  pokazał ci okolicę Bradford a potem wróciliście na obiad.
J.T-To ile masz lat [t.i] ?
T-18-lekko się uśmiechnęłaś
J.M-Zayn ma szczęście że znalazł taką dziewczynę jak ty. Taka synowa to byłby skarb..
Z-Mamo, narazie  nie planujemy się hajtać ..
J.T-Propo ślubu, to jakiej jesteś religii ?
T-Chrześcijaństwo..-Zayn  złapał cię za rękę bo wiedział co się święci
J.T-Ty wiesz że on może mieć wiele żon ?
T-Tato skończ! Mama też miała taką religię jak [t.i] i przeszła na islam dla ciebie, jeżeli będzie trzeba to ja nawet mogę przejść na chrześcijaństwo i nic ci do tego.. a tak w ogóle to ty masz tylko jedną żonę-mamę. Chyba że my o czymś  nie wiemy !?-krzyknął
J.M-Zayn! Uspokój się ..-powiedziała ale jego siostra też się wtrąciła
W-Ja pierdole, Zayn jest dorosły ! Może wszystko, uprawiać seks pić palić, wy mu tego nie zabronicie do cholery !-podeszła i przytuliła cię
D-Przecież Joe też nie był muzułmaninem a mogłam się z nim spotykać!
J.T-? Ja uważam że ty i [t.i] powinniście się rozstać!
T-Chyba cię tatusiu pojebało, nie będziesz mi mówił co mam robić..
J.M-Zayn ja ty mówisz do ojca ?
Z-Tak jak trzeba! Radzę wam zaakceptować  nasz związek..
J.T-Bo co ?
Z-Bo więcej mnie tu nie zobaczycie, mogę udawać że was nie znam!-złapał cię za rękę i wyszliście z domu. A ty zaczęłaś płakać.. Chłopak otworzył tylne drzwi samochodu i razem tam usiedliście..
Z-No już.. Mała nie płacz-przytulił cię
T-Widzisz mówiłam że mnie nie polubią! Przeze mnie psuje się twoja rodzina..-płakałaś dalej
Z-Przestań tak mówić. Gdybym myślał tak jak mój ojciec że mamy inne religie to w ogóle byś teraz tu ze mną nie siedziała tylko byłabyś dalej rodzicami i siostrą.. i dziś bym cię nie bronił-spojrzał ci w oczy
T-Ale Zayn, ja wiem że tobie też to przeszkadza..
Z-Nie mów tak !-złapał twoją twarz w ręce i cię namiętnie pocałował.. Potem przesiedliście się do przodu i mieliście odjechać ale wyszła mama Zayn'a.
J.M-Synku poczekaj !
Z-Co jeszcze chcesz nam dowalić?
J.M-Nie, ja bardzo polubiłam [t.i] ale wiesz że przy ojcu inaczej myślę.-ty tylko chrząknęłaś
Z-No szkoda bardzo, najpierw napierdalasz że nie pasujemy do siebie z [t.i] a potem nas przepraszasz ? Możesz zapomnieć że masz syna! A jeżeli kiedyś będziemy zamierzali się pobrać to pamiętaj że ty i ojciec na pewno nie będziecie tam z nami ! Żegnam..-Słychać było tylko pisk opon, bo Zayn nie chciał już słyszeć matki.
T-Zayn, widzisz? Psuję ci relację z rodzicami, oni mają rację..
Z-Nie mów tak, to oni wszystko psują ! Perrie też nie była muzułmanką a ją zaakceptowali !
T-Właśnie może ich tu boli ?
Z-Chodzi ci o tą dziwkę ?
T-Tak, bo widzisz ją od razu polubili a mnie nie. Może oni chcieliby żebyś ty i ona nadal byli razem.
Z-Wiesz że ciebie kocham, i nie wrócę do Perrie tylko po to żeby rodzice się do mnie nie czepiali.-pocałował cię. W domu od razu poszłaś pod prysznic i Zayn z tobą. Gdy schodziliście na dół już ubrani zadzwonił telefon chłopaka..
                       Z-Słucham ?
                         ?-Hej bracie tu Doniya.
                        Z-Hej co chcesz ?
                         D-Ja i Walia możemy do was przyjechać.? Bo starzy się na nas drą że stanęliśmy za tobą  i twoją dziewczyną ?
                         Z-Jasne możecie wpaść.. to o 18 ok? będziemy czekali papa :)

T-Kto to ?-zarzuciłaś mu ręce na szyję
Z-Doniya chce wpaść z Walią..
T-To jedyne osoby które mnie lubią..
Z-Co ty znowu gadasz ?
T-Prawdę.*pocałował cię*
Z-Wcale nie..
T-A może jak dziewczyny przyjadą to weźmiemy chłopaków i pójdziemy do clubu ?
Z-Eee niezły pomysł, tylko one nie będą miały tyle ciuchów..
T-Zayn ?-popatrzyłaś na niego
Z-A no fakt, ty masz więcej ubrań niż w sklepie-zaczął się  śmiać..a ty specjalnie złapałaś go za krocze. Wziął cię na ręce i zaniósł do kuchni. Położył cię na stole i zaczął cię całować. Zdjął z ciebie zieloną bokserkę i czarne spodenki. Potem ty zdjęłaś tylko jego spodnie razem z bokserkami bo koszulki nie miał. Chłopak miał problem z twoim stanikiem więc musiałaś mu pomóc a potem zębami zdjął z ciebie twoje czarne majteczki :D Chłopak od razu w ciebie mocno wszedł. Zaczęłaś jęczeć i drapałaś go po plecach paznokciami.
T-Zayn mocniej ! aaa !!-chłopak posłuchał i zaczął ci wpychać jeszcze mocniej i szybciej..
Z-Kotek, połamiemy ten stół !!-teraz całkiem przyśpieszył a ty darłaś się jak opętana...Chłopak zrobił chwilę przerwy i posadził cię na sobie. Szybko poruszał się w tobie. Wzięłaś jego małego do buzi i zaczęłaś go gryźć, lizać itp. Wiedzieliście że Zayn zaraz wybuchnie ale przerwał wam dzwonek do drzwi.. jednak nie zwracaliście na to uwagi, Zayn w końcu doszedł i w tym momencie do kuchni weszły siostry chłopaka.
D-Eee, przeszkadzamy ?
Z-*szybko się podniósł* o wy tu robicie ?
W-Drzwi były otwarte to weszłyśmy a tu się dzieje- śmiała się
Z-Idźcie do salonu bo musimy sie ubrać.!
T-Kochanie wiesz że one widziały twój wytrysk ?
Z-*ubierał się* kurwa !-potem ty też zaczęłaś się ubierać i po chwili wyszliście z kuchni.
W-A tak w ogóle to sorki że weszłyśmy-śmiała się
D-Właśnie, ale bracie że ty już.. No No No..
T-Ok, to plany są takie idziemy do klubu potańczyć co?
D-No spoko tylko my za dużo ciuchów nie mamy.
Z-A o to się nie musicie martwić.. [t.i] ma ich więcej niż jest w galerii-walnęłaś go w bok
Z-To bolało*pocałował cię*
T-To chodźcie na górę a wasz braciszek zadzwoni po chłopaków.. Ty i dziewczyny poszłyście szukać ciuchów.
W-Bosh ile ty tego masz ?
T-Wiesz Zayn ma stanowczo więcej tylko mówi że ma mało..
D-O ta bluzka jest sweet..
T-No to bierz he he.
W-A tak w ogóle to tylko my, wy i reszta 1D ma być?
T-No jeszcze Dan i El dziewczyny Liam'a i Louisa.. i tak po 30 minutach poszukiwań znalazłyście ciuchy.
      Ty wybrałaś To .
      Doniya wybrała To .
      Walia wybrała To . Potem przyjechali chłopaki a z nimi Danielle i Eleanor.. Zauważyłaś że Walia wpadła w oko Niall'owi a Doniya Harry'emu. W klubie była średnia ilość ludzi, w sam raz :D .. Ty, Zayn i chłopaki z laskami wywijaliście na parkiecie. Kątem oka zobaczyłaś że Walia całuje się z Niallerem. Nie powiedziałaś nic Zayn'owi. O 4 nad ranem wracaliście do domu. Chłopaki byli tak pijani że wszyscy spali w Zayn'a i twoim domu. Obudziłaś się o 13, strasznie bolała cię głowa. Odkręciłaś się głową do chłopaka ale go nie było. Usłyszałaś tylko że ktoś wymiotuje w waszej łazience, a potem myje zęby. I przed tobą po 15 minutach stanął Zayn..
Z-Kurwa, moja głowa-narzekał
T-Było tyle nie pić, bo widzę że cię dziś sponiewierało-śmiałaś się
Z-Pocałował bym cię za to ale jeszcze nie pozbyłem się smaku.. no wiesz. he he
T-Oj przestań, a wczoraj ? Przecież normalnie mnie całowałeś a wiesz co ja robiłam-on cię pocałował ale przerwała wam jego siostra-Doniya..
D-*próbuje złapać oddech*Z-Zayn, starzy przyjechali !
Z-Co?!
D-Poszłam do kuchni bo chciało mi się pić, potem do salonu po telefon i zobaczyłam auto ojca..
Z-*wstał z łóżka* kotek zaraz przyjdę-powiedział do cb.. Zayn i siostra zeszli na dół, okazało się że jego rodzice są pod waszym domem. Potem i ty zeszłaś na dół w dużej koszulce Zayn'a. Jego rodzice zaczęli dzwonić do drzwi, chłopak otworzył ale ty zaczęłaś się śmiać bo był w samych bokserkach.
Z-Czego chcecie ?
J.M-Synku możemy porozmawiać ?
J.T-Wpuścisz nas czy mamy rozmawiać tu.?
Z-Rozmawiamy tu, nic wam się nie stanie jak postoicie trochę na deszczu. Co wy chcecie ?
J.M-Jest gdzieś tam [t.i] ?
Z-Jest.-powiedział chłodno.
J.T-Zawołaj ją-po tych słowach stanęłaś w drzwiach obok Zayn'a..
J.M-Chcieliśmy was przeprosić za to co wczoraj powiedzieliśmy, i zapraszamy was na kolację dziś o 20 ?
T-*popatrzyłaś na Zayn'a*
Z-*popatrzył na ciebie*
T-Jakoś nie mamy ochoty..
J.T-A może jednak, przecież musimy poznać naszą przyszłą synową..
Z-Dobra to może przyjdziemy, zadzwonię jak coś.. żegnam-zatrzasnął im drzwi przed nosem.. Potem wstali chłopcy i zaczęli rozchodzić się do domów, nawet Walia chciała iść z Niallerem ale najpierw pytała Zayn'a, a ten się zgodził bo nie jest jej ojcem :D . Około 18 zaczęłaś się ubierać. Postawiłaś na jasne rurki, jakąś bluzkę i  buty na koturnach. Włosy spięłaś w wysokiego kucyka i lekko się pomalowałaś. Byłaś gotowa równo na 20. a potem spostrzegłaś że ty i Zayn jesteście już pod domem jego starszych.
T-A co jeżeli....-Zayn cię pocałował i nie dokończyłaś..
J.M-Wchodźcie szybko bo pada.
J.T-Witam dzieciaki, zaraz będzie kolacja ale musimy poczekać na jeszcze jedną osobę-spojrzałaś na Zayn'a pytająco a on ruszył ramionami. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, ty i Zayn byliście na górze w jego pokoju i zawołała was jego mama" Zayn !". Słyszałaś głos jakiejś dziewczyny ale za nic nie wiedziałaś kto to jest . Dopiero jak zobaczyłaś jej twarz poznałaś ją-Perrie...
Z-A ona co tu robi ?
J.T-Przecież dziś jak byliśmy pod twoim domem powiedziałem że będziemy musieli dobrze poznać nową synową, cały czas chodziło mi o kochaną Perrie, chyba nie myślałeś synu że mówiłem o [t.i] ?
T-Co ? Ta suka..-pokazałaś na nią
J.T-Wyrażaj się.. nie jesteś u siebie młoda damo.
P-Uuu Zayn, jakaś nerwowa jest ta twoja laska-śmiała się
Z-Zamknij się,
J.T-Popatrz na Perrie. Twarz jak trzeba sylwetka też...
T-...ta powiedz pan jeszcze że cycki też ma duże..
J.T-Chociaż raz masz rację..
T-Tylko że jakoś ich nie widać-śmiałaś się a z tobą Zayn i jego mama
P-Może nie mam jakiś idealnych piersi ale Zayn zawsze lubił je ssać-uśmiechnęła się
J.T-Zayn Perrie to dziewczyna dla ciebie!
Z-Chyba cię pojebało ? Nie będziesz wybierał mi dziewczyny, to że tobie nie podoba się [t.i] to twój problem ale ja do tej pomalowanej dziwki nie wrócę, zapamiętaj to sobie !
J.M-Jak ty się odzywasz ?
Z-Normalnie, nikt nie będzie obrażał mojej dziewczyny..!
J.T-Zayn to jest żałosne, Perrie urodziła by ci dzieci ożenił byś się z nią a ona ?
T-A ja jestem w ciąży !-krzyknęłaś
Z-Co ?
T-Będziesz tatą...-chłopak wziął cię na ręce i zakręcił z tobą kółko
Z-Idź do samochodu zaraz przyjdę..-ty wyszłaś do auta a w domu ::
Z-Kurwa czy wy jesteście jacyś nienormalni ! Specjalnie ją tu sprowadziliście żeby nam zrobić na złość.. To możecie teraz żyć ze świadomością że więcej się w tym domu nie pokaże ! a i wnuka też nie zobaczycie.-Zayn wyszedł z domu i wszedł do auta.
Z-Naprawdę będziemy mieli dziecko ?
T-No tak !
Z-Nie wiesz jak się cieszę !-pocałował cię


       Rok później :
Urodziłaś małą Kate.. Zayn nie ma kontaktu z rodzicami ale oni wielokrotnie próbowali się z wami skontaktować. Z gazet dowiedzieli się że mają wnuczkę. Za trzy tygodnie ty i Zayn będziecie małżeństwem.. :D