23.7.12

Louis

Kumplowałaś się z chłopcami z 1D. Potajemnie kochasz się w Louisie i myślisz że on w Tb też się buja. Rano obudził cię krzyk Zayn'a. ''Bosh, co tam się dzieje?"pomyślałaś i wyszłaś na korytarz w samych majtkach i koszulce, którą masz od Zayn'a w prezencie.
-Chłopaki pojebało was? spać się nie da.. Co wy do cholery robicie?
-Oo [t.i] wstałaś-cieszył się Harry
-No wiesz, jakoś nie da się spać gdy Zayn się drze jak idiota a wy się brechtacie?-powiedziałaś ze złością
-Sorry, ale widzisz że chcemy zepsuć chłopakowi fryzurę.?-spojrzał na Zayn'a
-Sorry?! tylko tyle. człowieku za nieprzespaną noc wisisz mi coś/
-Noc, jest 7 rano,wyluzuj dziewczyno-mówił Zayn
-Ok, ja idę do łóżka. Jeszcze raz któregoś usłyszę to uduszę na miejscu. Zrozumiano ??-poszłaś do pokoju. Próbowałaś jeszcze zasnąć, ale akurat pokój miałaś obok Niall'a a u niego była jego nowa dziewczyna. Po 30 minutach wstałaś i ubrałaś TO . Zeszłaś na dół, gdzie byli już chłopcy oprócz Niall'a.
-Yy, a Niall gdzie ?-pytałaś
-He, pewnie sprawdza wytrzymałość Lisy-śmiał się Zayn a potem chłopcy. Poszliście do kuchni zrobić śniadanie, świetnie się przy tym bawiliście. Po zjedzonym posiłku poszłaś z Lou i Zayn'em na miasto.
-Ej ja muszę spadać bo się umówiłem z Perrie.-powiedział Zayn
-Ok, to ja się sam zaopiekuję [t.i]-powiedział Lou. Zayn poszedł a wy poszliście na ławkę do parku.
-Louis, muszę ci coś powiedzieć.
-Ok, mów -uśmiechał się
-No bo wiesz, podobasz mi się i zakochałam się w tobie, a ostatnio chciałabym czegoś więcej. Chciałbym z tobą chodzić, nie potrafię bez ciebie żyć normalnie...
-Yyy, [t.] ale ja mam dziewczynę Eleanor, nie masz na co liczyć bo my sie kochamy i chcemy założyć rodzinę, przepraszam cię.
-Nie, spoko-łzy napłynęły ci do oczu-ja juz pójdę Pa.. Chodziłaś ulicami i myślałaś o swoim życiu, poszłaś do domu chłopaków. Nikogo nie było więc na stole zostawiłaś im karteczkę :
   Chłopcy. Dziękuję wam za wszystko, byliście dla mnie jak bracia. Gdy będziecie to czytać to wiedzcie że mnie już nie będzie na tym świecie. Zakochałam się bez wzajemności w Louisie, ale on nie czuł do mnie tego co ja do niego. Długo nad tym myślałam i stwierdziłam że moje życie jest do dupy. Nigdy nie byłabym szczęśliwa patrząc codziennie na chłopaka w którym się zakochałam.....


                                                                            Kocham was ! wasza [t.i] ;*


 
Zostawiłaś kartkę i wyszłaś ich domu. Poszłaś na most i rzuciłaś się z niego. W domu chłopcy czytali kartkę i mieli pretensje do Louis'a
-Stary ona przez ciebie się zabiła!-krzyczał Liam
-Skoro jej nie kochałeś to mogłeś jej to jakoś inaczej powiedzieć-krzyknął Niall... Zayn włączył tv i wiadomości :
  Dziś o 16 młoda dziewczyna popełniła samobójstwo skacząc z mostu, policja i nurkowie szukają jej ciała ale na razie nie ma żadnych efektów . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz