5.8.12

Zayn ♥

Leżałaś z Zayn'em w łóżku. Trochę się stresowałaś bo dziś chłopak miał cię przedstawić rodzicom.
Z-Kocham cię-szepnął
T-A jeżeli oni mnie nie polubią?
Z-Słońce ciebie nie da się nie polubić-pocałował cię w policzek
T-Tak na pewno-powiedziałaś- na którą to ?
Z-Za dwie godziny..
T-Co za dwie godziny ?! Bosh przecież ja się ubrać nie zdążę!-zaczęłaś panikować
Z-Kotek, spokojnie-szybko wstałaś i zaczęłaś się szykować, najpierw prysznic. Miało ci tam zejść 15 minut a zeszło 30 bo Zayn chciał iść z tobą. Potem szukałaś ciuchów, postawiłaś na To♠. Zrobiłaś lekki makijaż żeby nie wyjść na tapetowaną lalką :D Byłaś coraz bardziej zdenerwowana bo do wyjazdu zostało wam 20 minut.
Z-Kochanie, gotowa ?
T-Tak, możemy jechać..
Z-Ślicznie..-potem wsiedliście do samochodu. Zayn przedstawił cię swoim rodzicom, jego mama cię polubiła ale jego ojciec nie, wiesz to bo było to widać. Poznałaś jego siostry.. Saffa od razu wskoczyła ci na ręce. Zayn  pokazał ci okolicę Bradford a potem wróciliście na obiad.
J.T-To ile masz lat [t.i] ?
T-18-lekko się uśmiechnęłaś
J.M-Zayn ma szczęście że znalazł taką dziewczynę jak ty. Taka synowa to byłby skarb..
Z-Mamo, narazie  nie planujemy się hajtać ..
J.T-Propo ślubu, to jakiej jesteś religii ?
T-Chrześcijaństwo..-Zayn  złapał cię za rękę bo wiedział co się święci
J.T-Ty wiesz że on może mieć wiele żon ?
T-Tato skończ! Mama też miała taką religię jak [t.i] i przeszła na islam dla ciebie, jeżeli będzie trzeba to ja nawet mogę przejść na chrześcijaństwo i nic ci do tego.. a tak w ogóle to ty masz tylko jedną żonę-mamę. Chyba że my o czymś  nie wiemy !?-krzyknął
J.M-Zayn! Uspokój się ..-powiedziała ale jego siostra też się wtrąciła
W-Ja pierdole, Zayn jest dorosły ! Może wszystko, uprawiać seks pić palić, wy mu tego nie zabronicie do cholery !-podeszła i przytuliła cię
D-Przecież Joe też nie był muzułmaninem a mogłam się z nim spotykać!
J.T-? Ja uważam że ty i [t.i] powinniście się rozstać!
T-Chyba cię tatusiu pojebało, nie będziesz mi mówił co mam robić..
J.M-Zayn ja ty mówisz do ojca ?
Z-Tak jak trzeba! Radzę wam zaakceptować  nasz związek..
J.T-Bo co ?
Z-Bo więcej mnie tu nie zobaczycie, mogę udawać że was nie znam!-złapał cię za rękę i wyszliście z domu. A ty zaczęłaś płakać.. Chłopak otworzył tylne drzwi samochodu i razem tam usiedliście..
Z-No już.. Mała nie płacz-przytulił cię
T-Widzisz mówiłam że mnie nie polubią! Przeze mnie psuje się twoja rodzina..-płakałaś dalej
Z-Przestań tak mówić. Gdybym myślał tak jak mój ojciec że mamy inne religie to w ogóle byś teraz tu ze mną nie siedziała tylko byłabyś dalej rodzicami i siostrą.. i dziś bym cię nie bronił-spojrzał ci w oczy
T-Ale Zayn, ja wiem że tobie też to przeszkadza..
Z-Nie mów tak !-złapał twoją twarz w ręce i cię namiętnie pocałował.. Potem przesiedliście się do przodu i mieliście odjechać ale wyszła mama Zayn'a.
J.M-Synku poczekaj !
Z-Co jeszcze chcesz nam dowalić?
J.M-Nie, ja bardzo polubiłam [t.i] ale wiesz że przy ojcu inaczej myślę.-ty tylko chrząknęłaś
Z-No szkoda bardzo, najpierw napierdalasz że nie pasujemy do siebie z [t.i] a potem nas przepraszasz ? Możesz zapomnieć że masz syna! A jeżeli kiedyś będziemy zamierzali się pobrać to pamiętaj że ty i ojciec na pewno nie będziecie tam z nami ! Żegnam..-Słychać było tylko pisk opon, bo Zayn nie chciał już słyszeć matki.
T-Zayn, widzisz? Psuję ci relację z rodzicami, oni mają rację..
Z-Nie mów tak, to oni wszystko psują ! Perrie też nie była muzułmanką a ją zaakceptowali !
T-Właśnie może ich tu boli ?
Z-Chodzi ci o tą dziwkę ?
T-Tak, bo widzisz ją od razu polubili a mnie nie. Może oni chcieliby żebyś ty i ona nadal byli razem.
Z-Wiesz że ciebie kocham, i nie wrócę do Perrie tylko po to żeby rodzice się do mnie nie czepiali.-pocałował cię. W domu od razu poszłaś pod prysznic i Zayn z tobą. Gdy schodziliście na dół już ubrani zadzwonił telefon chłopaka..
                       Z-Słucham ?
                         ?-Hej bracie tu Doniya.
                        Z-Hej co chcesz ?
                         D-Ja i Walia możemy do was przyjechać.? Bo starzy się na nas drą że stanęliśmy za tobą  i twoją dziewczyną ?
                         Z-Jasne możecie wpaść.. to o 18 ok? będziemy czekali papa :)

T-Kto to ?-zarzuciłaś mu ręce na szyję
Z-Doniya chce wpaść z Walią..
T-To jedyne osoby które mnie lubią..
Z-Co ty znowu gadasz ?
T-Prawdę.*pocałował cię*
Z-Wcale nie..
T-A może jak dziewczyny przyjadą to weźmiemy chłopaków i pójdziemy do clubu ?
Z-Eee niezły pomysł, tylko one nie będą miały tyle ciuchów..
T-Zayn ?-popatrzyłaś na niego
Z-A no fakt, ty masz więcej ubrań niż w sklepie-zaczął się  śmiać..a ty specjalnie złapałaś go za krocze. Wziął cię na ręce i zaniósł do kuchni. Położył cię na stole i zaczął cię całować. Zdjął z ciebie zieloną bokserkę i czarne spodenki. Potem ty zdjęłaś tylko jego spodnie razem z bokserkami bo koszulki nie miał. Chłopak miał problem z twoim stanikiem więc musiałaś mu pomóc a potem zębami zdjął z ciebie twoje czarne majteczki :D Chłopak od razu w ciebie mocno wszedł. Zaczęłaś jęczeć i drapałaś go po plecach paznokciami.
T-Zayn mocniej ! aaa !!-chłopak posłuchał i zaczął ci wpychać jeszcze mocniej i szybciej..
Z-Kotek, połamiemy ten stół !!-teraz całkiem przyśpieszył a ty darłaś się jak opętana...Chłopak zrobił chwilę przerwy i posadził cię na sobie. Szybko poruszał się w tobie. Wzięłaś jego małego do buzi i zaczęłaś go gryźć, lizać itp. Wiedzieliście że Zayn zaraz wybuchnie ale przerwał wam dzwonek do drzwi.. jednak nie zwracaliście na to uwagi, Zayn w końcu doszedł i w tym momencie do kuchni weszły siostry chłopaka.
D-Eee, przeszkadzamy ?
Z-*szybko się podniósł* o wy tu robicie ?
W-Drzwi były otwarte to weszłyśmy a tu się dzieje- śmiała się
Z-Idźcie do salonu bo musimy sie ubrać.!
T-Kochanie wiesz że one widziały twój wytrysk ?
Z-*ubierał się* kurwa !-potem ty też zaczęłaś się ubierać i po chwili wyszliście z kuchni.
W-A tak w ogóle to sorki że weszłyśmy-śmiała się
D-Właśnie, ale bracie że ty już.. No No No..
T-Ok, to plany są takie idziemy do klubu potańczyć co?
D-No spoko tylko my za dużo ciuchów nie mamy.
Z-A o to się nie musicie martwić.. [t.i] ma ich więcej niż jest w galerii-walnęłaś go w bok
Z-To bolało*pocałował cię*
T-To chodźcie na górę a wasz braciszek zadzwoni po chłopaków.. Ty i dziewczyny poszłyście szukać ciuchów.
W-Bosh ile ty tego masz ?
T-Wiesz Zayn ma stanowczo więcej tylko mówi że ma mało..
D-O ta bluzka jest sweet..
T-No to bierz he he.
W-A tak w ogóle to tylko my, wy i reszta 1D ma być?
T-No jeszcze Dan i El dziewczyny Liam'a i Louisa.. i tak po 30 minutach poszukiwań znalazłyście ciuchy.
      Ty wybrałaś To .
      Doniya wybrała To .
      Walia wybrała To . Potem przyjechali chłopaki a z nimi Danielle i Eleanor.. Zauważyłaś że Walia wpadła w oko Niall'owi a Doniya Harry'emu. W klubie była średnia ilość ludzi, w sam raz :D .. Ty, Zayn i chłopaki z laskami wywijaliście na parkiecie. Kątem oka zobaczyłaś że Walia całuje się z Niallerem. Nie powiedziałaś nic Zayn'owi. O 4 nad ranem wracaliście do domu. Chłopaki byli tak pijani że wszyscy spali w Zayn'a i twoim domu. Obudziłaś się o 13, strasznie bolała cię głowa. Odkręciłaś się głową do chłopaka ale go nie było. Usłyszałaś tylko że ktoś wymiotuje w waszej łazience, a potem myje zęby. I przed tobą po 15 minutach stanął Zayn..
Z-Kurwa, moja głowa-narzekał
T-Było tyle nie pić, bo widzę że cię dziś sponiewierało-śmiałaś się
Z-Pocałował bym cię za to ale jeszcze nie pozbyłem się smaku.. no wiesz. he he
T-Oj przestań, a wczoraj ? Przecież normalnie mnie całowałeś a wiesz co ja robiłam-on cię pocałował ale przerwała wam jego siostra-Doniya..
D-*próbuje złapać oddech*Z-Zayn, starzy przyjechali !
Z-Co?!
D-Poszłam do kuchni bo chciało mi się pić, potem do salonu po telefon i zobaczyłam auto ojca..
Z-*wstał z łóżka* kotek zaraz przyjdę-powiedział do cb.. Zayn i siostra zeszli na dół, okazało się że jego rodzice są pod waszym domem. Potem i ty zeszłaś na dół w dużej koszulce Zayn'a. Jego rodzice zaczęli dzwonić do drzwi, chłopak otworzył ale ty zaczęłaś się śmiać bo był w samych bokserkach.
Z-Czego chcecie ?
J.M-Synku możemy porozmawiać ?
J.T-Wpuścisz nas czy mamy rozmawiać tu.?
Z-Rozmawiamy tu, nic wam się nie stanie jak postoicie trochę na deszczu. Co wy chcecie ?
J.M-Jest gdzieś tam [t.i] ?
Z-Jest.-powiedział chłodno.
J.T-Zawołaj ją-po tych słowach stanęłaś w drzwiach obok Zayn'a..
J.M-Chcieliśmy was przeprosić za to co wczoraj powiedzieliśmy, i zapraszamy was na kolację dziś o 20 ?
T-*popatrzyłaś na Zayn'a*
Z-*popatrzył na ciebie*
T-Jakoś nie mamy ochoty..
J.T-A może jednak, przecież musimy poznać naszą przyszłą synową..
Z-Dobra to może przyjdziemy, zadzwonię jak coś.. żegnam-zatrzasnął im drzwi przed nosem.. Potem wstali chłopcy i zaczęli rozchodzić się do domów, nawet Walia chciała iść z Niallerem ale najpierw pytała Zayn'a, a ten się zgodził bo nie jest jej ojcem :D . Około 18 zaczęłaś się ubierać. Postawiłaś na jasne rurki, jakąś bluzkę i  buty na koturnach. Włosy spięłaś w wysokiego kucyka i lekko się pomalowałaś. Byłaś gotowa równo na 20. a potem spostrzegłaś że ty i Zayn jesteście już pod domem jego starszych.
T-A co jeżeli....-Zayn cię pocałował i nie dokończyłaś..
J.M-Wchodźcie szybko bo pada.
J.T-Witam dzieciaki, zaraz będzie kolacja ale musimy poczekać na jeszcze jedną osobę-spojrzałaś na Zayn'a pytająco a on ruszył ramionami. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, ty i Zayn byliście na górze w jego pokoju i zawołała was jego mama" Zayn !". Słyszałaś głos jakiejś dziewczyny ale za nic nie wiedziałaś kto to jest . Dopiero jak zobaczyłaś jej twarz poznałaś ją-Perrie...
Z-A ona co tu robi ?
J.T-Przecież dziś jak byliśmy pod twoim domem powiedziałem że będziemy musieli dobrze poznać nową synową, cały czas chodziło mi o kochaną Perrie, chyba nie myślałeś synu że mówiłem o [t.i] ?
T-Co ? Ta suka..-pokazałaś na nią
J.T-Wyrażaj się.. nie jesteś u siebie młoda damo.
P-Uuu Zayn, jakaś nerwowa jest ta twoja laska-śmiała się
Z-Zamknij się,
J.T-Popatrz na Perrie. Twarz jak trzeba sylwetka też...
T-...ta powiedz pan jeszcze że cycki też ma duże..
J.T-Chociaż raz masz rację..
T-Tylko że jakoś ich nie widać-śmiałaś się a z tobą Zayn i jego mama
P-Może nie mam jakiś idealnych piersi ale Zayn zawsze lubił je ssać-uśmiechnęła się
J.T-Zayn Perrie to dziewczyna dla ciebie!
Z-Chyba cię pojebało ? Nie będziesz wybierał mi dziewczyny, to że tobie nie podoba się [t.i] to twój problem ale ja do tej pomalowanej dziwki nie wrócę, zapamiętaj to sobie !
J.M-Jak ty się odzywasz ?
Z-Normalnie, nikt nie będzie obrażał mojej dziewczyny..!
J.T-Zayn to jest żałosne, Perrie urodziła by ci dzieci ożenił byś się z nią a ona ?
T-A ja jestem w ciąży !-krzyknęłaś
Z-Co ?
T-Będziesz tatą...-chłopak wziął cię na ręce i zakręcił z tobą kółko
Z-Idź do samochodu zaraz przyjdę..-ty wyszłaś do auta a w domu ::
Z-Kurwa czy wy jesteście jacyś nienormalni ! Specjalnie ją tu sprowadziliście żeby nam zrobić na złość.. To możecie teraz żyć ze świadomością że więcej się w tym domu nie pokaże ! a i wnuka też nie zobaczycie.-Zayn wyszedł z domu i wszedł do auta.
Z-Naprawdę będziemy mieli dziecko ?
T-No tak !
Z-Nie wiesz jak się cieszę !-pocałował cię


       Rok później :
Urodziłaś małą Kate.. Zayn nie ma kontaktu z rodzicami ale oni wielokrotnie próbowali się z wami skontaktować. Z gazet dowiedzieli się że mają wnuczkę. Za trzy tygodnie ty i Zayn będziecie małżeństwem.. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz