13.8.12

Harry

Jesteś w 8 miesiącu ciąży z Harrym. Chłopak cieszy się że będzie ojcem ale ostatnio rzadko cie przytula i spędza z tobą mało czasu. Dzisiejszego poranka znowu go nie było. To się zdarzało codziennie od dwóch tygodni. Powoli podniosłaś się z łóżka, ubrałaś to i wyszłaś na spacer. W parku spotkałaś Danielle, dziewczyna zaprosiła cię do siebie więc przyjęłaś propozycję.
D:I jak sprawy z Harrym?
T:A daj spokój, codziennie go nie ma. Zastanawiam się czy nie wyjechać do Hiszpanii..
D:Ale tam nikogo nie znasz a tu masz nas!
T:Mam ojca.. Cały czas myślę że Harry mnie zdradza.-Danielle cię przytuliła.

D:Nie martw się będzie dobrze, a poza tym w twoim stanie tym bardziej nie możesz się martwić. Potem poszłyście do chłopaków. Oczywiście był tylko Liam, Niall i Louis. Zayn wybył na imprezę a Harry? Nikt nie wiedział gdzie jest. Po powrocie do domu włączyłaś tv. Na programie plotkarskich był temat :"Harry Styles i Zayn Malik z One Direction dziś ostro imprezują na urodzinach Caroline Flack, sympatii Harrego". Pomyślałaś że to jakiś żart ale wszystko się zgadzało.  Szybko poszłaś na górę i położyłaś się spać. Nad ranem wrócił Harry, całkiem upity a gdy zeszłaś na dół w salonie spał także upity Zayn. Wyciągnęłaś z
szafy To. Zrobiłaś sobie śniadanie i weszłaś do salonu. Wszędzie było czuć alkohol bo Zayn tam spał. Otworzyłaś drzwi od tarasu i okno. Zjadłaś śniadanie i zaczęłaś sprzątać ubrania Hazzy  ze schodów. Zakręciło ci się w głowie i prawie byś upadła ale złapałaś się poręczy. Potem wzięłaś telefon i zadzwoniłaś do Louisa że źle się czujesz i czy mógłby cię podwieźć do szpitala. Chłopak był po 5 minutach. W szpitalu powiedzieli że dziecko jeszcze nie spieszy się na świat a ty nie możesz się przemęczać i masz zakaz schylania się i jakiegokolwiek wysiłku. Po powrocie do domu Harrego nie było. Na stole była jedynie karteczka.
         "[T.I] Zayn mi wszystko powiedział ! Myślałaś że jestem głupi i się nie dowiem  że dziecko które ma się urodzić nie jest moje ? Śmieszna byłaś .. Tak czy siak mieszkaj sobie tu jak wracam do chłopaków. A i niech ten twój Jackson się do ciebie wprowadzi!
                                                                              Harry"
Zaczęłaś płakać nie wiedziałaś kto to w ogóle jest ten Jackson i dlaczego Zayn wymyślił sobie że ty masz romans?? Do domu chłopaków nie miałaś daleko więc powoli doszłaś do ich domu. Drzwi otworzył ci Zayn. Chciał ci je zamknąć ale Louis na niego wrzasnął, bo prawie byś spadła ze schodów. Weszłaś..
T:Zayn chce z tobą pogadać, możemy?
Z:Streszczaj się bo nie chce marnować czasu na ciebie pff..
T:Czego powiedziałeś Harry'emu że dziecko nie jest jego skoro jest?
Z:A co cię to?-zaśmiał się
T:Zayn do cholery odpowiedz !
Z:Posłuchaj mnie raz a dobrze, rozumiesz? Nie lubię cię ! Dlatego tak powiedziałem, Harry to mój kumpel a od kiedy ty się pojawiłaś ma dla mnie mniej czasu. !
T:Aaa*złapały cię skurcze*
Z:Przez ciebie nawet zespół stoi w miejscu, gdyby nie to że zmyśliłem ten twój cały romansik nowa płyta była by nadal w marzeniach a ty byłabyś z Harrym w ciepłych krajach!
T:Zayn! Dzwoń po karetkę !
Z:Co ?
T:Rodzę idioto, dzwoń !!AAA!! chłopak wyciągnął telefon i zadzwonił..
              Dwie godziny później:
Urodziłaś śliczną małą  Jenny. Harry nawet nie przyszedł do szpitala. Cały czas był z tobą Lou, Elka, Liam, Danielle i Niall.
D:Jej jaka śliczna-wzięła od ciebie małą na ręce.
L:Kotku my też będziemy mieć takie małe coś, kiedyś-pocałował ja
N:Ma twoje oczy-uśmiechnął się do ciebie. Niall od zawsze się w tobie kochał ale ty nie zwracałaś uwagi na niego bo byłaś zaślepiona Harrym.
T:Możecie na chwilę wyjść ? Bo z Niallem chciałbym pogadać?
Lou:Jasne, jasne.. jaka ty słodziutka jesteś..-dotknął palcem noska małej
N:Bo wiesz że ja cię kocham ?
T:Wiem, i ja zrozumiałam że też coś do ciebie czuję.. ale nie wiem czy  możemy być razem bo m..
N:Mała? Będę ją traktował jak własne dziecko ale co z Hazzą ?
T:On ze mną zerwał. Zayn powiedział mu że dziecko niby nie jest jego tylko jakiegoś innego którego ja nie znam...
  cztery dni później:
Wyszłaś z małą ze szpitala. Mieszkasz z Niallem u chłopaków. Dziś wieczorem jesteś w domu z małą, Zayn'em i Harrym. Oni drą się na siebie w kuchni a ty oglądasz tv bo mała śpi.
   w kuchni::
H:Kurwa Zayn, nienawidzę cię !! Jak ty mogłeś ??
Z:Zrozum że i ja się w niej zakochałem..
H:I co pewnie pomyślałeś sobie że jak ja ją zostawię to ty się zabawisz w niańkę ? Spieprzyłeś mi życie rozumiesz !!?
Z:Harry zrozum, nie chciałem !!
H:Ta ty i to twoje "nie chciałem". W dupę se wsadź nie chciałem! Jak ty byś się czuł jakbym ja ci tak życie rozjebał, co?!
Z:...?
H:No pytam? Jak ty byś się czuł !!
Z:No ale ja byłem przekonany że ona cię zdradza ! Chłopie no!
H:Ty i twoje przekonanie! A wiesz co ?*przywalił mu z pięści*-ty w salonie usłyszałaś jęk Zayn'a i szybko tam pobiegłaś.
T:Zostaw go !-Harry miał w ręce nóż i kierował się prosto na mulata
H:Rozumiesz że on rozwalił nasz związek?! Bronisz go jeszcze ?
T:Harry stój !! Jeżeli go tkniesz tym nożem to Jessy więcej nie zobaczysz !-on odłożył nóż i wyszedł. Pomogłaś Zayn'owi powoli wstać. Usiadł na krześle a ty zrobiłaś jakiś okład do jego nosa.
Z:Gdyby nie ty mógłbym już nie żyć, dzięki-powiedział
T:W sumie nie powinnam była stawać w twojej obronie po tym co nam zrobiłeś i po tym co powiedziałeś wtedy do mnie..
Z:Przepraszam, Ałła boli!!-przyłożyłaś mu zimny okład do nosa
T:Zayn to że powiedziałeś jakąś bujdę Harry'emu nawet dobrze zrobiło bo przynajmniej wiem że mi nie ufał w 100%, ale to że powiedziałeś że rozwalam wasz zespół to..
Z:Wiem to była przesada, Na prawdę przepraszam ale ja też się w tobie kochałem. Potem byłaś z Harrym a teraz jesteś z Niallerem..
T:Spoko, wiesz trzymaj to bo mała płacze, zaraz wracam. Po chwili wróciłaś z Jessą do kuchni gdzie siedział Zayn.
T;Może pojedziemy z tym na pogotowie bo ty cały czas krwawisz ?
Z:Już przestało, dzięki..-oddał ci okład
T:Potrzymasz?-dałaś mu Jessę
Z:*Delikatnie ja wziął* jaka ty mała jesteś! Ale jaka słodka-dał jej całusa w głowę. Usiadłaś na blacie i patrzyłaś jak Zayn bawi się z małą. Po godzinie wrócił Niall. Ty zdążyłaś przygotować kolację dla wszystkich bo Zayn siedział z Jessą.
N:Hej kotku.-złapał cię w biodrach i namiętnie pocałował
T:No witam, witam !
N:Jak Jessa pozwoliła ci zrobić jedzenie ?
T:Zayn się nią zajął. Dzis wszystko wyjaśniliśmy. Kurwa jakbym weszła o 5 minut później do kuchni to masz Malik by już nie żył ale skończyło się na krwawiącym nosie..
N:Jak  nie żył??
T:Harry się na niego z nożem chciał rzucić. Dobra wołaj chłopaków bo kolacja..-Niall wyszedł a Zayn wszedł.
T:Dzięki za pomoc..
Z:A proszę.. No malutka idziemy do mamusi hop!-podał ci ją. Po kolacji przyszły Dan i El. Kupiły małej masę różowych ciuszków.
N:[t.i] chyba powinnaś wybrać chrzestnych ?
T:Powinniśmy wybrać, pamiętaj !
N:Ok to tak ja biorę Zayn'a, bo będzie robił za nianię jak my gdzieś wyjdziemy..
Z:Stary nie rób mi tego-posmutniał-nie chcę się nią zajmowac jak tylko wy gdzieś będziecie szli bo to za mało..
T:A dziewczyny, z was biorę Danielle.. El bez urazy ok ?
E:Jasne ! Spokojnie, przy następnym dziecku będę hehe..

                   10 Miesięcy później:
Harry mieszka w oddzielnym domu. Jessa nosi nazwisko Niall'a ale Harry i tak się z nią widuje.. Codziennie mówi że żałuje że uwierzył Zayn'owi ale ty już go nie słuchasz. Nie było go również na chrzcie małej.

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz