27.12.12

Zayn

bosh ciągle piszę o Zaynie o_O jakoś o innych nie mogę ale się postaram ;)
 jak narazie Miłego Czytania ! <3
_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--_--

   *      Perspektywa Zayna- 10 Stycznia 10:00    *



Dziś mija rok odkąd ja straciłem.. Byłem totalnym debilem że to schrzaniłem ale wtedy tak o tym nie myślałem. Chciałbym żeby teraz siedziała obok, nawijała o tym co robiła przez cały dzień albo po prostu żeby tu była i żebym mógł ja przytulić. Od tamtej pory nie byłem z nikim, nie to że nie chciałem bo wokoło było mnóstwo dziewczyn które mdlały na mój widok ale ja cały czas ją kochałem, kocham, będę kochać ..

  Znowu patrzyłem na nasze zdjęcie i znowu wspomnienia wracały, jej głos ciągle siedział w mojej głowie.
Do mojego pokoju wszedł Liam
-Zay stary chodź na dół, zjesz coś -powiedział
-Nie mam ochoty dzięki
-Ale od paru dni nic nie jesz
-Mówię chyba że nie chce nie !?
-Jejku dobra, spokojnie. Chce dobrze tylko
-Wiem sory, ale ja nie mogę tak dłużej-powiedziałem smutno, Liam podszedł i usiadł obok mnie
-Rozumiem cię ale to już rok. chłopie odpuść sobie-poklepał mnie po plecach- Jakbyś chciał pogadać jestem na dole -i wyszedł
Podszedłem do szuflady i wyjąłem z niej cały album.
Zacząłem płakać ale co z tego ? To nic złego że chłopak też może uronić kilka łez ..
Jestem wrażliwy ale ja bez niej nie dam rady ..

   
  *  Perspektywa [t.i] - wpis do pamiętnika 9 Stycznia  *

Już jutro mija rok odkąd wszystko się skończyło, odkąd już nic nie ma sensu i każdy dzień to ta sama rutyna. Widziałam go dziś w parku siedział na naszej ławce, kiedyś napisał na niej "[t.i] i Zayn=Forever Love
 Bywałam tam codziennie zresztą tak jak on ale zawsze brakło mi odwagi żeby podejść. W sumie nawet nie wiedziałam co bym mu powiedziała może "O cześć Zayn, wiesz tęskniłam.. wróćmy do siebie " to nie w moim stylu..
  Cholernie za nim tęskniłam .. Postanowiłam że zadzwonię do Liama, tylko on jest moim prawdziwym przyjacielem, mówię mu o wszystkim ..

      *Perspektywa [t.i] - 10 Stycznia 20:36  *

Po prysznicu zeszłam na dół.  Zrobiłam kubek gorącej herbaty z sokiem i owinęłam się kocem.
Było mi strasznie zimno, chociaż w domu było powyżej 20 stopni.
Brakowało mi obok jego .. Zawsze gdy był obok czułam od niego takie bijące ciepło, było mi dobrze wtedy.
 "To już czas" powiedziałam i sięgnęłam po telefon
zaraz wykręciłam numer do Liam'a.
Po kilku sekundach usłyszałam jego głos
-Hej [t.i] nie dzwoniłaś od dwóch miesięcy ! Cos się stało ?
-Hej Liaś, nie znaczy tak .. ale ...yyy  Tak jakby
-No to wal śmiało
-Jesteś sam ?
-No z chłopakami nie licząc Zayna
-Mógłbyś no wiesz ..
-Spoko, zaraz oddzwonię -rozłączył się
Z kanapy przeniosłam się na parapet, kiedyś siedzieliśmy tu we dwoje i patrzyliśmy na księżyc, gwiazdy. Zimna jak lód ręce trzymałam na kubku herbaty  i patrzyłam na księżyc, nawet nie spostrzegłam jak zły zaczęły mi spływać po policzkach.
Nagle rozległ się dzwonek " I Want" w moim telefonie, dzwonił Liam, otarłam łzy i odebrałam.
-Już, przepraszam że tak długo musiałaś czekać ale Niall jak zwykle chciał jeszcze talerz naleśników, sama wiesz jaki on jest -wytłumaczył
Wiedziałaś jaki bo przecież przez rok mieszkałaś z nimi w ich domu..
-Okey nic nie szkodzi
-Płakałaś ?
-Em nie.. znaczy jakoś tak -powiedziałaś
-Nie musisz się tłumaczyć sam wiem jak jest.
-A niby skąd hm ?
-Znam cię i wiem jaki masz głos gdy płaczesz, tęsknisz za  nim ?- zawsze wiedział co cię trapi
-I co z tego, skoro i tak to już nie ma sensu .. Minął rok, Liam .. on już pewnie zapomniał, znalazł sobie inną
-A właśnie że nie, nie zapomniał i nie ma najmniejszego zamiaru. Od paru dni siedzi w pokoju, nie wychodzi, nie je. Tylko mnie tam w puszcza. Ciągle bazgroli po zeszycie, ale zawsze gdy wchodzę chowa go pod kołdrę. On codziennie ogląda wasze zdjęcia i płacze.
On tęskni za wami, za tobą za tym co było .. Zrozum to -w twoich oczach znowu pełniły się łzy
-Na.. na.. na serio ?
-A czy ja cię kiedyś okłamałem ?
-Heh Li.. Mam prośbę
-Tak ?
-Przyjechałbyś ? Bo to za dużo gadania na telefon
-Jasne, za jakieś pół godzinki powinienem być. Trzymaj się -rozłączył się a ty znów spojrzałaś na księżyć

   
      *Perspektywa Zayna - 10 Stycznia 21:06 *

Musiałem wyjść z pokoju. Zaschło mi w gardle. W kuchni zastałem tylko Liama który się ubierał.
-O w końcu wyszedłeś. Chłopaki są na dole, ja wrócę trochę później
-Jedziesz do Danielle ?-zapytałem
-Nie
-A powiesz gdzie ?
-Serio chcesz ..?
-Czy do ..
-Tak -odpowiedział i wyszedł
Oni do siebie dzwonili. Czyli mają kontakt. Wziąłem sok i wróciłem do siebie, zamykając drzwi na klucz ..

     *Perspektywa [t.i]- 10 Stycznia 21:30  *

Owinięta kocem ruszyłaś i otworzyłaś drzwi
-[t.i] jak dobrze cię widzieć -przytulił cię
-Ciebie też..-powiedziałaś ledwo powstrzymując łzy
-Ej nie płacz. Ułoży się wszystko -znowu cię przytulił
-Liam ja nie chcę nie mogę tak dłużej ..
-Kochasz go .?-zapytał
-A myślisz że tęsknię za nim tylko dlatego bo go lubię .. Kocham
-Chodź, mam pomysł. -pociągnął cię i usiedliście na kanapę 
Opowiedział ci co i jak. Kompletnie zapomniałaś że za dwa dni będzie miał swoje 19 urodziny. Li powiedział żebym spotkała się z nim za dwa dni i powiedział że zajmie się tym żeby przyszedł. Po 23 chłopak pojechał do siebie a ty poszłaś do swojego pokoju i zasnęłaś ..

  *Wpis do pamiętnika Zayna. dzień później  *

Nie zmrużyłem oka przez całą noc.  Liam wrócił koło 23 chyba, nie wiem o czym gadali bo nie chciał mi powiedzieć.
Cały czas się migał. Boję się ich rozmowy, boję się że to już koniec ..

    *Perspektywa [t.i]- 12 Stycznia 11:10 *

-Liam boje się ..-powiedziałaś cicho spoglądając na niego
-Nie masz czego .. Ale jak chcesz możemy to odwołać
-Nie Liaś , ja muszę to powiedzieć
-Ok pamiętaj o 15 u nas -dał ci buziaka w policzek i wyszedł

   *Perspektywa Zayna- 12 Stycznia 12:56 *

Dzwonił do mnie Liam. Chciał żebym o 15 był w domu, znaczy w naszym ogrodzie.
Nie wiem co on chce i boję się ale przecież nie oleję kumpla..

  *Perspektywa [t.i] *

Ostanie poprawy makijażu. Ubrana jak zawsze w legginsy i za dużą bluze
niepewnym krokiem ruszyłaś do domu chłopaków. Na dworze było cholernie zimno.
 Pod ich domem byłaś za 10 , trzecia. Nogi miałaś miękki i ciągle się trzęsłaś ze strachu. Po prostu bałaś się go zobaczyć..  Zobaczyłaś że wychodzi wyjściem od tarasu i siada na huśtawce. Ogarnęłaś sie i ruszyłaś w jego stronę. On nawet nie widział że idziesz w jego stronę,
miał założony kaptur i patrzył ciągle w ziemię nawet płacząc . Cicho kaszlnęłaś a on podniósł wzrok.
-[t.i] co ty tu robisz ?
-Liam to wymyślił.. Miałam się tu z tobą zobaczyć
-Ale że jak ?
-Poprosiłam go o pomoc, Zayn zbyt dużo czasu minęło a ja nie mogę tak dalej.. ja ... ja tęsknie . Nadal cię kocham Zay  -zapadła chwila milczenia.
Spojrzałaś my w oczy, i widziałaś w nich łzy
-[t.i] nawet nie wiesz jak cholernie mi ciebie brakowało -złapał cie za policzki i pocałował.
Najpierw delikatnie, z czasem coraz bardziej go pogłębiał. Odwzajemniłaś to.
Przytulił cię.
-Nigdy więcej cię nie chcę stracić -szepnął
-Kocham cię
-Ja ciebie też -znowu wasze wargi złączyły się ..♥

    Minął kolejny rok, dalej jesteście razem. Ten rok bez siebie zmienił was.
Jesteście dojrzalsi i staracie się nie zepsuć tego...  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz