28.12.12

Louis





Byłaś zakochana w Louisie. On był od Ciebie starszy i pewnie nawet nie wiedział, że istniejesz. Chodziliście do tej samej szkoły. Za wszelką cenę starałaś się jakoś zwrócić jego uwagę, ale za każdym razem Ci to nie wychodziło. Dzieliły was aż trzy lata, więc myślałaś, że on woli dziewczynę w swoim wieku. Mógł z resztą mieć każdą. Był przystojny i w ogóle.. No i należał do One Direction. Trudno było za nim nie szaleć. Na każdej przerwie był obkrążany przez tłumy wielbicielek, ale wydawało się, że jest już tym wszystkim zmęczony. Postanowiłaś sobie odpuścić. Taka prawda, zakochałaś się w chłopaku, którego wcale nie znałaś. Wiedziałaś o nim dużo, tylko dlatego, że czytałaś różne czasopisma. Usiadłaś pod klasą i zaczęłaś grać na swoim tablecie kiedy przyszła twoja przyjaciółka-Arlet
-Mam numer do Louisa !-krzyknęła
-Do tego Louisa ?! Skąd ?
-Dziewczyna z jego klasy mi dała.. Wiesz ta taka blondynka co kiedyś z nim kręciła
-Aa dawaj mi !
I tak o to dostałaś jego numer. Do domu wracałaś z Arlet, po drodze nawijałaś jej o nim ale ona wgl nie słuchała. Jej się on nie podobał i zawsze ci mówiła że tam nie ma się czym jarać ale ty nie przestawałaś. Siedziałyście  w twoim pokoju, Arlet odrabiała matmę a ty patrzyłaś na telefon i zastanawiałaś się czy coś do niego napisać.
-Jejka dziewczyno, napisz w końcu i wracaj na Ziemię -jęknęła
-A jak mi nie odpisze ? A jak .. eee
-No co "eee", zobaczymy jak odpisze to masz z głowy a  jak nie to daj sobie z nim spokój okey ?
-No nie wiem..
Napisałaś krótkie "hej :)" i z 15 minut nie wiedziałaś czy kliknąć wyślij ale przyjaciółka zrobiła to za ciebie. Rzuciłaś telefon na łóżko i położyłaś się na nim ale po krótkim czasie za wibrował "Elos, a kto ty ?", próbowałam się ogarnąć i nie piszczeć bo Arlet całkiem by cię wzięła za idiotkę ale jednak się nie udało "Zgaduj jak chcesz wiedzieć :)" napisała za cb i wróciła do matmy.
-Odpisał. Teraz możesz już być normalna ?
-Arlet w tym chłopaku buja się cała szkoła-spojrzała na ciebie-Oprócz ciebie i pisze do niego mnóstwo dziewczyn a od odpisał akurat mi 
-[t.i] ogarnij się ! Louis to zwykły chłopak, a że wszystkie laski lecą na niego bo ma kasę i jest w zespole . 
-Zespół jak zespół, ale ja się w nim na serio bujam nie tak jak te inne .
"[t.i] ?"odpisał, nie wiedziałaś co zrobić. W końcu chłopak który cię wgl nie zna i prawie nie widzi w szkole zna twoje imię ! "Em skąd wiedziałeś że to ja ?" , "Jakoś tak ostatnio wpadłaś mi do głowy."
"Fajnie :):", "A masz może teraz czas na spacer ?", "Teraz ? Jasne ..", "To podaj swój adres i zaraz przyjdę " Zaczęłaś krzyczeć i piszczeć, twoja kumpela nie wiedziała o co chodzi.
-Ej ej ej [t.i] co znowu ?
-Idę z nim na spacer ! Teraz zaraz aaaaaaa!
-Bosh cicho bądź ! Idziesz z tym Louisem, tym twoim ciachem ?
-Tak. Arlet bosh !
-Powiedz mu żeby dał mi numer do Harrego -puściła ci oczko. Wysłałaś chłopakowi swój adres i czekałaś na niego przed bramką. Nareszcie wyszedł zza zakrętu i kierował się w twoją stronę. Serce o mało ci nie wyskoczyło jak na ciebie spojrzał.
-[t.i] tak ?-uśmiechnął się
-Yhymm.. 
-To co lody ?
-O jasne 
Na początku nie miałaś o czym z nim gadać ale za nim doszliście do kawiarni tematy się rozwinęły. Gadaliście o sporcie, o jego zespole, o życiu i wgl o tym co wam ślina na język przyniosła. Około 21 musiałaś wracać do domu. Oczywiście Lou zaproponował że cię odprowadzi, gdy staliście pod bramą twojego domu chłopak zrobił coś czego byś się nie spodziewała. Pocałował cię !
-Co to było ?-zapytałaś 
-Ja..ja..ja nie ważne przepraszam -odkręcił się i chciał iść ale szybko go zatrzymałaś
-Powiedz .
-Dobra, [t.i] podobasz mi się. Teraz pewnie myślisz że brewkuję ale tak nie jest, codziennie jak cię widziałem na korytarzu to chciałem podejść i zagadać ale sama widziałaś że zawsze było pełno dziewczyn wokoło. I jak ty do mnie dziś napisałaś znaczy jak nie wiedziałem że to ty to miałem nadzieję że to właśnie ty bo chciałem cię w końcu gdzieś zaprosić żeby cię bliżej poznać.
-Wow Louis..-szepnęłaś
-Co ? Źle coś powiedziałem ?-wystraszył się
-Nie nie ! Tylko ja też chciałam do ciebie codziennie zagadać ale się bałam że mnie wyśmiejesz 
-Heh, to wygląda jak scenka z filmu -zaśmiał się
-No dokładnie
-A więc, wiem że prawie się nie znamy ale mamy czas. Chcesz być moją dziewczyną ?-zapytał. Widziałaś że się bał odpowiedzi ale szybko mu ją dałaś
-Może. Nie wiem -zrobiłaś minkę-Jasne że tak 
-Uff.. -i cię pocałował
-A ten Louis ?
-Hmm ?
-Arlet chciała żebyś dał jej numer do Harrego 
-Hahaha dobrze -pocałowaliście się i wróciłaś do domu cała szcześliwa ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz