Są wakacje. Twoi rodzice wysłali cię do wujka który mieszka na wsi, na całe dwa miesiące. Dowiedziałaś że ma tam być bratanek żony twojego wujka- Zayn. Za gościem nie przepadałaś, a jak tylko zaczęłaś mówić jaki to on zły każdy mówił że koloryzujesz. Rozpakowałaś już swoje rzeczy i zeszłaś na dół na obiad. Gdy nakrywałaś do stołu pod domu rozbiegł się dzwonek do drzwi, twoje serce biło szybciej i o mało co nie wywaliłaś z rąk talerzy. Tak czy tak Zayn był mega przystojny ale wredny i chamski w stosunku do ciebie więc już wiedziałaś że nie masz szans u niego zresztą on u ciebie też. W jakże "miłym obiadku" nie obyło się bez jego dobijającego spojrzenia i dziwnych minek w stosunku do ciebie. Gdy zjadłaś wstałaś i powiedziałaś że idziesz na spacer, bo chcesz się dotlenić. Byłaś już chyba z 15 metrów od domu wujka gdy ktoś zaczął cię wołać, a dokładniej on.
-Czego ?-warknęłaś
-No wiesz ja tu przyjechałem z myślą że będziesz i nie będziesz się nudziła a ty taka chamska ..
-O ten co wgl nie jest chamski przemówił -spojrzałaś przed siebie- Coś jeszcze ?
-Hah ale i tak mnie lubisz wiem to skarbie
-Nie mów do mnie skarbie, pedale
-Lesba
-Pedał
-Homo nie wiadomo !-mówił
-Ojj słabe tylko na tyle cię stać baranie ?-zapytałam
-Stać mnie na więcej ale zaraz byś się popłakała i poszła z rykiem do chaty a przypał mi nie potrzebny
-Uważaj bo.. Zresztą milcz jak do mnie mówisz cioto
-Idiotka..
-Serio ? Wytapetowany lalusiu ?
-Żal mi cię
-Nawzajem
-A twoi starzy wiedzą że jesteś biseksualistką ?
-Co ? Nie a co ?
-Hahahah przyznała się -zaczął się nabijać
-Oj idź do Perrie, może jej potrzeba rozrywek
Mulat już miał coś powiedzieć ale wujek was zawołał żeby mu pomóc wyczyścić konie. Zeszło wam to może dwie godziny a potem poszłaś się przebrać w normalne ciuchy i poszłaś pomóc cioci z kolacją. Gdy weszłaś do kuchni dobry Zaynuś obierał marchewkę i głupkowato się uśmiechał.
-No to co tam u ciebie, Amelka ?-zapytała cię
-Ah po staremu, znaczy nic
-Urzekające -mruknął
-A twój chłopak ? Czekaj jak mu.. a Tom
-Zerwałam z nim bo musiał wyjechać na stałe do Hiszpanii
-Pff a kto by chciał z nią być dłużej niż tydzień ? Godzina to długo -powiedział
-Zamknij ryj murzynie -krzyknęłaś
-Spoko ale jak ty w końcu ubierzesz tą dupę co przypomina twarz
-Ej ej spokój ! -uciszyła was ciocia- Wiem że to was gorzej dobije ale w tym roku macie jeden wspólny pokój
-Co ?! -oboje się zdziwiliście
Po kolacji poszłaś do waszego wspólnego pokoju i ubrałaś koszulkę do spania. W momencie gdy wychodziłaś z łazienki w pokoju przebierał się Zayn. Stał teraz w samych bokserkach i spodniach.
-No co się gapisz ?-zapytał
W sumie to od paru chwil patrzyłaś się na jego klatę jak w lusterko.
-A jakoś tak, nie można ?
-.. Ja śpię na łóżku ty na podłodze -rozkazał
-Chyba cię gnie
-Jak chcesz możesz tak zrobić żeby nie gięło -chytrze się zaśmiał
-Ja pierdole, jaki ty jesteś pojebany chłopczyku
-Pytasz się to odpowiadam że tak jasne chyba nie ? Chociaż jesteś głupia więc nie pojmiesz od razu, przeliterować ?
-Jeb się
-Okey z tobą mała
-..
-Oj widzę że mnie pragniesz, mi i mojemu urokowi się żadna nie oprze bejbe
-A wiesz mam ochotę -przysunęłam się do niego i spojrzałam w oczy- Raz a porządnie ci dać w mordę wiesz ?!
-Oł agresywna , lubię takie hm
-Pieprzony dupek z ciebie
-Lubię to słyszeć to mów dalej
-I co myślisz że jak kurwa masz kasy w chuj, bogatych starych i casting w X Factor to jesteś boss ? Uwierz że nie i nie zgrywaj takiego chojraka bo ci w pięty pójdzie mały
-A teraz słuchaj ty. Wiem że jestem piękny, seksowny śliczny, mam ładny tyłek, słodkie oczy i to spojrzenie, miękkie usta, jestem przystojny i mam wiele wiele innych zalet wcale mi nie przeszkadza a to że ty masz z tym jakiś uraz to już twój problem -dodał- A teraz dobranoc Skarbku-położył się i zaczął zasypiać. Gdy wiedziałaś że już w stu procentach śpi położyłaś się na drugiej stronie tzn na brzegu łózka bo się tak rozwalił i zasnęłaś. W środku nocy obudził cię trzask pioruna, nienawidziłaś mieszkać na wsi bo burze zawsze cię przerażały a w mieście jest inaczej. Zayn spał jak zabity i nic nie słyszał chyba nawet nie wiedział że zaczyna się burza. Po drugim już uderzeniu zaczęłaś budzić chłopaka.
-Zayn.. Cholera obudź się -mówiłaś- Zayn no !
-Mmm spać..-przekręcił się w twoją stronę twarzą
-Obudź się -wydobyłaś z siebie
-O gash, co jest że nie dasz spać ? Okres masz ?
-Śmieszne, boję się burzy
-I tylko to , jej daj człowiekowi spać a nie budzisz bo się boisz. Masz problem narka -zamknął oczy i znowu piorun. Nie czekałaś na jego reakcję tylko się w niego wtuliłaś a on otworzył oczy
-Serio aż tak ?-zapytał
-Tak, chyba że chcesz żebym ze strachu umarła
-To by było co oo ś. Dobra weź się przytul i idź spać bo jest północ
Przytuliłaś się do jego ciepłej klatki i słyszałaś jak bije mu serce, Zayn powoli zasypiał i ty zresztą też.
Około 10 rano obudziłaś się i wstałaś żeby się ubrać, po nocnej burzy dzis padał deszcz i było zimno. Uczesałaś włosy w niedbałego koczka i poszłaś na dół. W domu był tylko Zayn , bo z kartki dowiedziałaś się że wujek z ciocią pojechali na zakupy i wrócą po południu. Na śniadanie zrobiłaś sobie dwie kanapki i nalałaś soku i usiadłaś przy stole. Gdy jadłaś rozwiązywałaś jakieś denne krzyżówki, aż wszedł Zayn. Od razu jak cię zobaczył zaczął się śmiać jak dziecko ale ogarnął się i napił się soku z twojej szklanki
-Ej pozwolił ktoś ? -zapytałaś
-Kur a wczoraj ktoś ci pozwolił mnie budzić bo jest burza ?"Zayn boję sie" haha
-Mówisz tak bo ty się nie bałeś
-Laska jak można mieć jakieś fobie z tego ? Bosh jak się zaczęła to się skończy, logika głupku -popukał się w czoło i zgarnął z talerza połowę twojej kanapki
-Żeby ci w biodra nie poszło -dodał i poszedł na górę. Siedziałaś sama przez 30 minut, potem godzinę aż w końcu poszłaś na górę. Zayn leżał na łóżku i czytał twój pamiętnik ?!
-Tak o mnie myslisz ?-zapytał
-Oddaj to, nie masz prawa tego czytać !-próbowałaś wyrwać mu notes ale chłopak wstał i wziął rękę do góry. Był za wysoki i nie mogłaś dostać.
-"O jaki on słodki, ma taki głos od którego mam większy puls, ale to że jest w stosunku do mnie taki inny jest podłe.. Naprawdę chcę żeby on coś do mnie czuł" jebłem jak to czytałem wiesz ?-zaśmiał się
-Oddawaj to już !
-Dziewczynko nie rób nadziei że ja z tobą będę, jeszcze mnie nie pogrzało " Ach jego oczy są piękne a klatka jest taka cudowna " haha
-Wiedziałam że jesteś skurwysynem ale nie wiedziałam że aż taki -rozpłakałaś się i wybiegłaś do łazienki i zamknęłaś się na zamek. Przez każde wakacje wytrzymywałaś te docinki i jazdy po tobie ale teraz gdy czytał twój pamiętnik zrobiło ci się całkiem źle. Teraz nawet nie wiedziałaś jak na niego spojrzeć żeby się głupio nie patrzył albo żeby nie rozpowiadał każdemu o tym co tam pisałaś. Z jednej strony cieszyłaś się że to przeczytał, że może on tez się w tobie kocha ale chyba miał rację że masz nie robić nadziei na związek z nim.
-Lia otwórz -walił w drzwi- Amelia no !
Nie odpowiadałaś a on dalej tam stał
-Proszę cię, otwórz te cholerne drzwi albo je sam zaraz wyważę . Liczę do trzech ! raz... dwa.... trzy !
Na słowo trzy otworzyłaś mu drzwi i zobaczyłaś że jest mu przykro, pierwszy raz w życiu widziałaś że jest mu przykro i to ze swojej głupoty.
-Sorka za ten pamiętnik, ale wiesz na okładce było Zayn i serduszka więc musiałem-wytłumaczył- Czego na mnie nie spojrzysz ?-złapał twój podbródek
-Bo wiem co teraz o mnie myślisz. Głupia i wypisująca głupoty laska
-Aż tak nisko mnie oceniasz ?
-Mhm
-No bosh przepraszam się ale...
-Ale co ?
-.. bo ja , to znaczy.. Yy no ba ty mi się..ajj też mi się , podobasz, podobałaś
-C,c,co ?
-No ładna jesteś, myślisz że byłbym chamski bez powodu ?
-Ja tak myślałam
-No to zmień o mnie zdanie, proszę cię
Chłopak odgarnął kosmyk twoich włosów i pocałował cię..
Od tamtych wakacji minęło juz dwa lata, Zayn to seksowny 19-latek który spiewa w One Direction a ty to jego dziewczyna dzięki której jest szczęśliwy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz