Jesteś przyjaciółką Louisa od 6 roku życia.Zawsze wszystko robiliście
razem.On zawsze pomagał ci w trudnych dla ciebie chwilach i na
odwrót.Kochałaś go nie jak przyjacela bo on znaczył dla ciebie więcej
niź przyjaciel.Pewnego dnia namówiłaś go żeby poszedł na casting do X
Factor'a.Byłaś z nim na przesłuchaniu.Dostał się.Cieszyłaś się razem z
nim.Od tego czasu widywałaś się z Lou coraz rzadziej bo on nie miał
czasu.Chociaż ty codziennie do niego dzwoniłaś.Chciałaś się z nim
spotkać ale on nigdy nie miał czasu.Tak bardzo za nim tęskniłaś.Bałaś
się,że go stracisz....nie myliłaś się.Od kilku miesięcy nie odzywa się
do ciebie,nie dzwoni,nie piszę.Minęły już 2 lata.Widziałaś go kilka razy
ale nie chciałaś żeby on cieie widział więc zawsze chowałaś się jak
widziałaś.Mówiłaś sobie:przecież jak by chciała mnie zobaczyć to by do
mnie przyszedł,przecież we gdzie mieszkam,albo chociaż zadzwonił lub
napisał ale nie...nic.Zapomniał o tobie.On stał się wielką gwizdą.Był w
zespole,który nazywał się One Direction.Nigdy nie żałowałaś,że namówiłaś
go żeby poszedł na casting bo bardzo go kochałaś i chciałaś jego
szczęścia.Pewnego dnia zobaczyłaś go z piękną dziewczyną.Do twoich oczów
napłynęły łzy.On szedł w twoją strone a ty stałaś jak słup i się nie
ruszałaś,w ostatniej chwili uciekłaś,nie chciałaś żeby cię
zobaczył...nie chciałaś.Pobiegłaś do domu,prosto do swojego
pokoju.Usiadłaś na łóżku wzięłaś lapopa do ręki i go włączyłaś.Chciałaś
zobaczyć jak ma na imię ta dziewczyna,z która był Lou.On był
szczęśliwy,a ty właśnie tego dla niego chciałaś....szczęścia.Ale ty tak
cierpiałaś.
-Eleanor-powiedziałaś sama o siebie
-Ma na imię Eleanor-i do twoich oczów znów napłynęły łzy.Weszłaś na TT i
zobaczyłaś,że Lou dodał nowy wpis na TT: Tak bardzo ją kocham.....i
nigdy nie przestane....On już o tobie zapomniał.O waszych wspólnie
spędzonych chwilach,tych dobrych i złych.Odłożyłaś laptopa na podłogę i
położyłaś się na łóżku.Zasnęłaś,nawet nie wiedziałaś kiedy.Obudziłaś się o
12.Wstałaś poszłaś do łazienki się ogarnąć i postanowiłaś wyjść.Szłaś
ulicami Londynu,gdy znów ich zobaczyłaś.Na jego twarzy był uśmiech.On ją
chyba bardzo kochał i ona go też.Ale ty nie mogłaś na nich patrzeć.Bo
go kochałaś.Pobiegłaś do domu.Weszłaś do łazienki,wyciągnęłaś jakieś
tabletki.Poszłaś do salonu,z barka wyciągnęłaś alkohol.Poszłaś do
swojego pokoju i usiadłaś na podłodze obok łóżka.Patrzyłaś na zdjęcia
twoje z Lou.Uśmiechałaś się.Po twoich polikach spłynęły łzy.Na rękę
wysypałaś sobie wszystkie tabletki,które były w pudełku,popatrzyłaś na
nie a potem na zdjęcie z Lou.Wzięłaś je i popiłaś alkoholem.
-Tak cię kocham,a ty o mnie zapomniałeś
Do ręki wzięłaś telefon wybrałaś numer Lou i zadzwoniłaś do niego.Odebrał.
-Lou ja cię kocham...i nigdy o tobie nie zapomną....ale ty już o mnie zapomniałeś...przepraszam
I się odłączyłaś,gdy już prawie zasypiałaś poczułaś kogoś rękę na twojej
twarzy.Popatrzyłaś do góry zobaczyłaś,że to było Lou.Nie miałaś już
prawie sił.
-Boże[t.i] co ty zrobiłaś!-w jego oczach pojawiły się łzy-wytrzymaj karetka już jedzie
Podniosłaś rękę do góry żeby dotknąć jego twarzy,uśmiechnęłaś się do niego
-Kocham cię....i nigdy o tym nie zapomnij...ale proszę cie zrób coś dla mnie....pocałuj mnie
Lou pocałował cię
-Ale nie umieraj proszę cię-powiedział
Złapałaś go za rękę i zasnęłaś....zasnęłaś na zawsze.Lou nigdy o tobie
nie zapomniał i nigdy nie pogodził się z twoją śmiercią.Pewnego dnia
jego koledzy z zespołu znaleźli go na łóżku,a obok niego kartkę:
"Nie mogę bez niej żyć.Za bardzo ją kocham.....przepraszam was"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz